Tragiczny bilans lawiny, która zeszła w Himalajach, jest coraz bardziej przerażający. Nepalska policja potwierdziła już śmierć co najmniej 162 osób. Chińskie media państwowe donoszą o 3 ofiarach po swojej stronie granicy. Liczba zaginionych budzi niepokój.
Do katastrofy doszło w środę rano w tybetańskim powiecie Gyirong. Po stronie chińskiej za zaginione uznaje się 558 osób, z czego dużą grupę stanowią obcokrajowcy.
- Wśród poszukiwanych po stronie chińskiej jest 260 obcokrajowców
- podała państwowa agencja Xinhua, powołując się na lokalne władze.
Równie dramatyczna sytuacja panuje po stronie nepalskiej, gdzie los ponad 400 osób pozostaje nieznany. Wśród nich jest 341 zagranicznych turystów i 28 funkcjonariuszy policji.
Runął lodowiec, ziemia się zatrzęsła
Analiza zdjęć satelitarnych wskazuje, że bezpośrednią przyczyną tragedii było oberwanie się ogromnego fragmentu lodowca. Eksperci potwierdzają te doniesienia, wskazując na skalę zjawiska.
- Potwierdzono, że znaczna część czoła lodowca zawaliła się. W trakcie obrywu porwała ze sobą ogromne ilości skał i osadów
- ocenił profesor Gupta z Uniwersytetu Sikkim, ekspert ds. geologii inżynieryjnej.
Jak informuje amerykańska służba geologiczna USGS, osuwisko było tak potężne, że wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2. Spowodowało to gwałtowne powodzie błyskawiczne, które zalały doliny po obu stronach granicy, niosąc ze sobą tony gruzu.
Dramatyczna akcja ratunkowa i ogromne trudności
Na miejscu katastrofy pracuje blisko 800 ratowników i strażaków. W poszukiwaniach zaginionych pomagają psy tropiące, drony oraz specjalistyczne skanery funkcji życiowych. Zaopatrzenie dostarczane jest drogą powietrzną, ponieważ zniszczone i wąskie drogi uniemożliwiają dotarcie na miejsce ciężkiego sprzętu. Sytuację dodatkowo komplikują nocne opady deszczu, które zwiększają ryzyko kolejnych osuwisk.
- Operacje ratunkowe wciąż napotykają szereg trudności z powodu niestabilności jeziora zaporowego w górnym biegu rzeki i wąskich dróg
- przekazał telewizji CCTV Li Qipu z chińskiej Zbrojnej Policji Ludowej.
Katastrofa a globalne ocieplenie
Naukowcy zapowiedzieli już szczegółowe badania, które mają ustalić, jak duży wpływ na kataklizm miały postępujące zmiany klimatyczne. Raport ONZ z 2023 roku alarmował, że Himalaje w ciągu ostatnich 30 lat straciły niemal jedną trzecią lodu, a tempo jego topnienia wzrosło aż o 65 procent.
Trzeba jednak podkreślić, że kontrolowany przez Chiny Tybet jest obszarem zamkniętym dla zachodnich dziennikarzy, co znacznie utrudnia niezależne weryfikowanie informacji i relacjonowanie wydarzeń bezpośrednio z miejsca tragedii.