Książę Harry wrócił do USA. Ostrzegał przed AI, ale sam musiał zejść ze sceny
Uciekinier z rodziny królewskiej wrócił do Wielkiej Brytanii, a teraz znów jest w USA! 42-letni książę Harry wystąpił w środę w Nowym Jorku podczas dorocznego spotkania Clinton Global Initiative. W swoim przemówieniu mówił o wpływie nowych technologii na dzieci i rodziny.
„Mówię o tym jako ojciec. Jako ktoś, kto odbył niezliczone rozmowy z innymi rodzicami, gdy opłakiwali swoje dzieci, które stracili przez lekkomyślnie stworzoną technologię” – powiedział Harry, który jest ojcem 7-letniego Archiego i 5-letniej Lilibet.
Po około siedmiu minutach przemówienie zostało nagle przerwane przez awarię techniczną. Harry musiał zejść ze sceny. Wrócił po około 40 minutach.
Harry żartował z kłopotów technicznych na scenie. "Wygląda na to, że AI dobrało się do mojego przemówienia"
„Witam ponownie. Wygląda na to, że AI dobrało się do mojego przemówienia, więc poproszono mnie, żebym wrócił i je dokończył. Ciekawe, czego tak bardzo obawiało się w drugiej części” – żartował.
Później książę ostrzegał przed działaniem wielkich firm technologicznych. Jak mówił, ich celem jest „znaleźć cię, uzależnić, wykorzystać, złamać, a potem obwinić”.
„Media społecznościowe nauczyły się przejmować naszą uwagę. AI uczy się wchodzić w nasze relacje. Nie chce już tylko twojej uwagi. Chce twojego przywiązania. Chce być tym, komu się zwierzasz” – powiedział Harry.
Książę nazwał też AI „najlepszym pochlebcą”. Podkreślił, że technologia rozwija się tak szybko, że naukowcy i prawodawcy nie są w stanie za nią nadążyć. O ochronie dzieci przed zagrożeniami w sieci Harry mówi publicznie od kilku lat.