- Wiceminister zdrowia Litwy wywołał skandal, udzielając wymijającej odpowiedzi na pytanie o przynależność Krymu.
- Jego wypowiedź, uznana za "papier lakmusowy" stosunku do Rosji, doprowadziła już do rezygnacji innego polityka.
- Wiceminister zostanie wysłany na Ukrainę, by "przeanalizować komunikację". Czy to wystarczy, by rozwiać wątpliwości?
Poważne skutki jednego wywiadu
Wiceminister zdrowia Litwy Arnomedas Galdikas, po tygodniu od objęcia stanowiska, udzielił wywiadu portalowi LRT. Wśród pytań dotyczących planów zmian w opiece zdrowotnej oraz polityki wewnętrznej Litwy pojawiło się również pytanie o Krym. Galdikas próbował uchylić się od odpowiedzi, twierdząc, że umawiał się na rozmowę o medycynie i nie jest odpowiedzialny za sytuację polityczną. Następnie stwierdził, że nie wie, do kogo należy Krym, podważył sens zadanego pytania, by ostatecznie przyznać, że Krym jednak należy do Ukrainy.
Pytanie to, określane przez litewskie media mianem „papieru lakmusowego” stanowiska polityka wobec Rosji, doprowadziło m.in. do rezygnacji ze stanowiska ówczesnego ministra kultury Ignatasa Adomavičiusa. Obaj politycy należą do centrolewicowej partii Nemunas Aušra (Świt Niemna). Powstała w 2024 roku partia deklaruje wsparcie dla Ukrainy i uznaje Rosję za agresora, jednak nie wyklucza możliwości utrzymywania relacji handlowych z Moskwą.
Za niepewność ws. Krymu pojedzie na Ukrainę
Minister zdrowia Litwy Marija Jakubauskienė poinformowała, że planuje wysłać swojego zastępcę na Ukrainę. – Wyślemy naszego wiceministra do pracy na Ukrainie - powiedziała dziennikarzom. – Już poinformowałam go, że będzie musiał wyjechać – dodała. Jak zaznaczyła, decyzja została podjęta po rozmowie z premier Ingą Ruginienė. – Omówiliśmy te działania z premier, tak aby wiceminister otrzymał wyraźne ostrzeżenie, został oddelegowany do analizy komunikacji oraz objęty okresem obserwacji jego pracy i sposobu komunikowania się – dodała.
Minister nie podała szczegółów dotyczących terminu wyjazdu ani zakresu obowiązków wiceministra, ograniczając się do stwierdzenia, że będą one miały charakter „medyczny”. Według Mariji Jakubauskienė sam wiceminister tłumaczył swoje wypowiedzi dotyczące Krymu stresem i brakiem doświadczenia. Minister przyznała jednak, że nie jest pewna jego postawy wobec Ukrainy. – Wiceminister wyraził ubolewanie. W swoim wyjaśnieniu stwierdził, że była to kwestia stresu, braku doświadczenia oraz błędu w komunikacji – powiedziała szefowa resortu zdrowia.