Łukaszenka ogłosił, że Białoruś kupiła od Rosji system rakietowy Oriesznik. Potem mówił o Polsce
Alaksandr Łukaszenka poinformował, że białoruska armia kupiła od Rosji system rakietowy średniego zasięgu Oriesznik. Informację przekazał w piątek, 13 marca podczas rozmowy z dziennikarzami, dziękując jednocześnie prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi za pomoc w doprowadzeniu transakcji do skutku. – Dziękuję Władimirowi Putinowi za jego pomoc. Poprosiłem go – on to zrobił. I zapłaciliśmy za to pieniądze – powiedział Łukaszenka, odnosząc się do zakupu systemu rakietowego. Białoruski przywódca odniósł się do niedawnych słów Wołodymyra Zełenskiego, który w lutym w wywiadzie dla białoruskiego opozycyjnego portalu Zerkało stwierdził, że ewentualne systemy Oriesznik rozmieszczone na Białorusi powinny zostać uznane przez NATO za „uzasadnione cele”.
"Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oriesznik, nie pchajcie się do nas – z Ukrainy, Polski, Litwy czy Łotwy"
– Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oriesznik, nie pchajcie się do nas – z Ukrainy, Polski, Litwy czy Łotwy – powiedział Alaksandr Łukaszenka. System rakietowy Oriesznik jest uznawany za broń średniego zasięgu. Według dostępnych informacji został opracowany przez Rosję jako modyfikacja systemu RS-26 Rubież. Szacuje się, że jego zasięg może wynosić około 5 tysięcy kilometrów. Broń ta była już wykorzystywana w trakcie wojny w Ukrainie. Według dostępnych danych Rosja użyła systemu Oriesznik dwukrotnie – w listopadzie 2024 roku oraz w styczniu 2026 roku. Białoruś zapowiadała wcześniej możliwość rozmieszczenia tego typu uzbrojenia na swoim terytorium.