Łukaszenka zapowiada totalną zagładę na Ukrainie. "Uratuje ich tylko jedno"

Białoruski przywódca, wierny sojusznik Putina, po raz kolejny zszokował swoją wypowiedzią. Po serii rosyjskich ataków rakietowych, które zostały przeprowadzone na Ukrainie w środę i czwartek (23 i 24 listopada), uprzejmie poradził Wołodymyrowi Zełenskiemu, żeby wreszcie się poddał, bo inaczej jego kraj czeka "całkowita zagłada". To nie wszystko!

Łukaszenka zapowiada totalną zagładę na Ukrainie. Uratuje ich tylko jedno
Autor: Alexander Zemlianichenko/ Associated Press Łukaszenka zapowiada totalną zagładę na Ukrainie. "Uratuje ich tylko jedno"

Aleksandr Łukaszenka słynie z absurdalnych zachowań i komentarzy. Sojusznik Putina od początku wojny oficjalnie ją popierał, grożąc raz po raz krajom NATO, w tym także Polsce, atakiem nuklearnym. "Być może [Andrzej - przyp. red.] Duda nie ma rozumu, ale polskie wojsko go ma. Wojskowi wiedzą, że zadzieranie z Białorusią oznacza natychmiastową bombę atomową" - mówił jakiś czas temu, dodając, że "to nie jest dobry pomysł, aby zaostrzać sprawy z Białorusią, ponieważ byłaby to eskalacja z państwami związkowymi Rosji i Białorusi. Jeśli zaczną (kraje NATO) stwarzać problemy… reakcja będzie natychmiastowa. Żadne śmigłowce ani samoloty ich nie uratują". Niedługo później zmienił ton, zachęcając Polaków, by przenosili się do gościnnej i bogatej Białorusi. "Specjalistów, którzy zechcą żyć i pracować na Białorusi z radością powitamy" - obiecywał.

Łukaszenka: "Wszystko jest w rękach Ukrainy"

Teraz znów zabrzmiał, jakby zupełnie odleciał. Po mediach społecznościowych krąży nagranie jego wypowiedzi, udzielonej prawdopodobnie jakiejś telewizji. Łukaszenka, w obliczu kolejnych, trwających w środę i czwartek (23 i 24 listopada) zmasowanych ataków rakietowych Rosji na Ukrainę, poradził Zełenskiemu, by wreszcie się poddał. "Teraz wszystko jest w rękach Ukrainy. Nie obwiniam nikogo, ale naprawdę wszystko zależy od Ukrainy. Jeśli nie chcą kolejnych ofiar, które będą liczone w ogromnej liczbie, to muszą przestać. To trudne, skomplikowane, ciężkie, ale muszą się zatrzymać, bo kolejnym krokiem będzie całkowita zagłada Ukrainy" - mówi białoruski dyktator. Na tym jednak nie poprzestaje. 

Białoruski dyktator radzi Ukrainie, by się poddała: "Pokój, pokój i jeszcze raz pokój"

"Muszą się zatrzymać, muszą negocjować, bo inaczej znikną z powierzchni. (...) Rany się goją, o konfliktach się zapomina. Jesteśmy gotowi nie tylko, by rozmawiać, ale też by współpracować, by się zaprzyjaźnić. Damy radę, poradzimy sobie z tym. Wytłumaczymy Ukraińcom, co się stało. Ważne, by rozmawiać pokojowo. Pokój, pokój, jeszcze raz pokój". Co na to prezydent Zełenski?

Sonda
Czy wierzysz, że Ukraina wygra wojnę?
Paweł Łatuszka: Putin jest chory fizycznie, a Łukaszenka psychicznie

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki