Spis treści
Pożar na wyspie Korčula. Ogień trawi turystyczny raj
Kraj chętnie wybierany przez polskich turystów zmaga się z wielkimi pożarami, podobnie jak Hiszpania czy Francja. Ogień pojawił się w sobotnie popołudnie w rejonie Kapja, między miejscowościami Blato i Smokvica. Jak podaje portal Croatia Week, płomienie błyskawicznie obejmowały trudno dostępne tereny. Do walki z ogniem wysłano samoloty gaśnicze. Zdecydowano się zmobilizować wszystkie zastępy straży pożarnej. W akcji brali udział ratownicy z licznych miejscowości w regionie Dubrownik-Neretwa.
Zamknięta droga do Veli Luki. Załamanie pogody pomogło strażakom
Komendant straży pożarnej regionu Stjepan Simović ostrzegał, że przed ratownikami wyjątkowo ciężka noc. Porywisty wiatr sprzyjał szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia i uniemożliwiał jego opanowanie. Z tego powodu tymczasowo zablokowano trasę łączącą Korčulę z Velą Luką. Służby zaapelowały do mieszkańców i turystów o omijanie zagrożonego terenu.
Serwis morski.hr podkreśla, że czarnego scenariusza udało się uniknąć tylko dzięki gwałtownej zmianie pogody. Nad płonącym obszarem wreszcie spadł deszcz, ale widać ogromne zniszczenia, rozległe połacie spalonej ziemi.
Stjepan Simović o sytuacji na Korčuli. Chorwackie służby podsumowują interwencje
W niedziela akcja gaśnicza trwała. Komendant Stjepan Simovic przekazał, że na miejscu pracuje ponad dwustu strażaków, siedemdziesiąt dwa wozy bojowe i cztery samoloty gaśnicze. „Trwa akcja gaśnicza i zabezpieczanie terenu. Sytuacja wygląda lepiej, ale zachowujemy ostrożność ze względu na rozległy obszar objęty ogniem. Odnotowaliśmy dwa przypadki lekkich obrażeń u strażaków” – powiedział dowódca akcji.
Trasa krajowa relacji Vela Luka – Korčula została już otwarta. Władze wciąż jednak rekomendują wybieranie alternatywnych dróg, jeśli przejazd tym odcinkiem nie jest absolutnie konieczny.
Dokładne okoliczności pojawienia się ognia na wyspie zostaną zbadane przez śledczych dopiero po całkowitym zakończeniu gaszenia.