- Włoska plaża w Bibione stała się miejscem potrójnej tragedii, gdy 76-letni turysta ze Słowacji nagle zasłabł pływając w morzu.
- Jego żona, widząc śmierć męża, doznała zawału serca i w ciężkim stanie trafiła do szpitala, a chwilę później podobny atak dotknął bliskiego krewnego.
- Odkryj wstrząsające szczegóły tej niewyobrażalnej serii zdarzeń, która rozegrała się na oczach setek turystów i wstrząsnęła całym kurortem.
Człowiek zasłabł w morzu, nie żyje. Jego żona dostała zawału
Tę dramatyczną sprawę ze szczegółami opisuje między innymi "Corriere del Veneto". Zgodnie z tym, co podaje serwis, do tragedii doszło w minioną sobotę, 11 lipca, około południa na plaży w kurorcie Bibione, położonym na północy Włoch. 76-letni turysta ze Słowacji nagle zasłabł pływając w morzu.
Ratownikom bardzo szybko udało się wydostać go na brzeg. Długo prowadzili reanimację, ale było za późno - życia mężczyzny nie udało się uratować. Kiedy żona 76-latka zorientowała się, że osobą, która leży martwa na plaży jest jej mąż, dostała zawału serca. Jak podają włoskie media, kobieta straciła przytomność i w bardzo ciężkim stanie została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Treviso.
Trzy zawały serca w jeden dzień na plaży we Włoszech
To jednak wciąż nie koniec tej dramatycznej historii. Niedługo później zwału serca doznał kolejny senior - także Słowak w wieku około 75 lat. Media informują, że jest krewnym lub bliskim przyjacielem pary. Mężczyzna upadł na piasek, a po krótkiej reanimacji ratownicy zabrali go do szpitala.