Odbyła się uroczysta premiera dokumentu o Melanii Trump. Krytycy zarzucają mu stronniczość i wysoki koszt
"MUSICIE TO ZOBACZYĆ! To niesamowita historia, nigdy wcześniej niepokazywana. Bilety sprzedają się bardzo szybko. Każdy chce wiedzieć i teraz w końcu może zobaczyć" - pisał w mediach społecznościowych Donald Trump o filmie dokumentalnym "Melania", który dziś, w piątek 30 stycznia wchodzi do kin. Opowiada oczywiście o Melanii Trump, a konkretnie o dwudziestu dniach z jej życia poprzedzających inaugurację drugiej kadencji jej męża. 104-minutowy dokument został wyprodukowany przez Amazon MGM Studios, reżyserował Brett Ratner. Kosztował Amazon łącznie około 75 mln dolarów, z czego 35 przeznaczono na ogólnoświatową promocję. Funkcję producentki wykonawczej pełniła sama pierwsza dama, mając wpływ na absolutnie każdy aspekt dzieła. "To nie jest dokument, to film, który zabiera widza w kinową podróż" – powiedział producent Marc Beckman w rozmowie z Fox News.
Lawina krytyki spadła na dokument "Melania". Jeden zarzut za drugim
Między innymi to stało się powodem krytykowania dokumentu. Co to za dokument, skoro Melania kontrolowała każdy kadr? I czemu to było tak drogie? "To musi być najdroższy dokument w historii, który nie wymagał licencji muzycznych. Jak można nie widzieć w tym próby przypodobania się władzy – albo wręcz czegoś w rodzaju łapówki?" – na takie oskarżenia poważył się nawet Ted Hope, były szef działu filmowego Amazona, cytowany przez tradycyjnie opozycyjnego wobec Trumpa „New York Timesa”. A Czy ludzie to kupią? Według Boxoffice Pro film może otworzyć się wynikiem 2–5 mln dolarów. "Przy kosztach sięgających 75 mln dolarów to nie są dobre liczby" – Skomentował Harry Enten z CNN. „The Daily Beast” nazwał z kolei „Melanię” "dokumentem próżności", podważając sens jego powstania. Wszystkie te kontrowersje nie zakłóciły uroczystej premiery i pokazu filmowego w Białym Domu. Wśród gości znaleźli się m.in. szefowie Apple i Amazona, Mike Tyson oraz królowa Jordanii Rania. Wydarzeniu towarzyszył występ orkiestry wojskowej. Melania promieniała w kreacji Dolce&Gabbana. Będzie klapa czy niespodziewany sukces wbrew krytycznym głosom? Pozostaje czekać na wyniki finansowe projektu.