Spis treści
Eksplozja siedmiotonowego meteorytu nad USA. Świadkowie widzieli kulę ognia
We wtorek niebo nad Stanami Zjednoczonymi rozświetlił ogromny obiekt z kosmosu, którego wejście w atmosferę zakończyło się potężnym wybuchem. Zdezorientowani i mocno przestraszeni obywatele błyskawicznie zaczęli kontaktować się ze służbami. Odebrano setki zgłoszeń z kilku różnych stanów. Przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej NASA oszacowali wagę meteorytu na blisko siedem ton. Kosmiczna skała pędziła z oszałamiającą prędkością przekraczającą 72 tysiące kilometrów na godzinę. Pierwszy raz zauważono ją około 80 kilometrów nad taflą jeziora Erie, skąd pokonała jeszcze kilkadziesiąt kilometrów, by ostatecznie rozpaść się nad miasteczkiem Valley City. Całe to widowisko trwało zaledwie kilka sekund i było doskonale widoczne w pełnym świetle dnia. Obserwatorzy relacjonowali przelot jasnej kuli ognia przecinającej niebo. Niezwykłe zjawisko mogli podziwiać nie tylko mieszkańcy stanu Ohio, ale też innych stanów od Wisconsin po Maryland.
Najsilniejsze wrażenie zrobiła na świadkach chwila zniszczenia obiektu. Ogromny huk dotarł do dziesiątek tysięcy osób znajdujących się w szerokiej okolicy. Część mieszkańców zgłaszała wręcz wyraźne wstrząsy i drżenie budynków mieszkalnych. Potwierdzają to zresztą odczyty z sejsmografów, które zarejestrowały przejście fal uderzeniowych. Specjaliści tłumaczą to zjawisko jako przelot bolidu, czyli wyjątkowo jasnego meteoru, który powstaje w efekcie gwałtownego spalania się wpadającej w ziemską atmosferę kosmicznej skały. NASA wyliczyła, że energia wyzwolona w trakcie tej kosmicznej kolizji odpowiadała detonacji 250 ton materiałów wybuchowych. Na szczęście służby nie otrzymały żadnych raportów o osobach poszkodowanych ani większych zniszczeniach okolicznej infrastruktury. Znaczna część meteorytu uległa całkowitemu spaleniu w górnych warstwach atmosfery, choć naukowcy nie wykluczają, że pojedyncze i niewielkie fragmenty skały mogły ostatecznie dotrzeć do powierzchni ziemi.
Podobne zjawisko w Niemczech. Kosmiczne odłamki spadły na domy w Koblencji
Bardzo zbliżone wydarzenia rozegrały się wczesnym wieczorem 9 marca na terytorium Niemiec, gdzie równie głośny huk i jasny błysk wywołały falę połączeń na numery alarmowe. Ludzie z niepokojem informowali o przerażających anomaliach widocznych na nieboskłonie, co ostatecznie również przypisano bliskiemu przelotowi meteorytu. W tym jednak przypadku obiekt nie tylko wywołał strach, ale doprowadził do realnych strat materialnych, niszcząc elewacje kilku budynków. Międzynarodowa Organizacja Meteorowa (IMO) przekazała w poniedziałkowym komunikacie, że bezpośrednio ucierpiał dom mieszkalny zlokalizowany w Koblencji, na który z dużym impetem spadły fizyczne fragmenty kosmicznej skały. Uderzenie to zostało bezpośrednio poprzedzone niezwykle spektakularną grą świateł na niebie, którą z zapartym tchem obserwowali obywatele nie tylko samych Niemiec, ale także wielu innych państw Europy Zachodniej.