Donald Trump

i

Autor: AP Donald Trump

Polecą głowy w FBI?

Nalot FBI na dom Donalda Trumpa. Agenci wykradli z piwnicy "ściśle tajne" dokumenty?

2022-08-09 12:41

"To mroczne czasy dla naszego narodu. Nic podobnego nigdy wcześniej nie zdarzyło się prezydentowi Stanów Zjednoczonych" - skomentował Donald Trump nalot, jaki agenci FBI przeprowadzili na jego luksusową posiadłość Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie. Przeszukanie ma związek ze śledztwem w sprawie tajnych dokumentów, które przetrzymywał w rezydencji. Zwolennicy Trumpa wzywają do rozwiązania FBI.

O tym, że w poniedziałek, 8 sierpnia, ma dojść do przeszukania okazałej posiadłości byłego prezydenta USA wiedzieli tylko szef FBI i prokurator generalny. Biały Dom twierdzi, że o sprawie nie został poinformowany ani Joe Biden, ani inni "wysocy rangą oficjele" - podaje CNN. Nalot agentów zaczął się wcześnie rano - Trumpa nie było na miejscu, ponieważ spędza lato w swoim klubie golfowym w Bedminster w New Jersey, gdzie niedawno pochował swoją byłą żonę, Ivanę Trump. Szybko jednak wydał oświadczenie dla prasy.

Agenci FBI w domu Donalda Trumpa. "Nasz naród żyje w mrocznych czasach"

"Nasz naród żyje w mrocznych czasach, mój piękny dom, Mar-a-Lago w Palm Beach na Florydzie, został najechany, jest oblężony i okupowany przez licznych agentów FBI. Nic takiego nigdy wcześniej nie spotkało prezydenta Stanów Zjednoczonych. Włamali się nawet do mojego sejfu!" - poinformował Donald Trump. Jego zdaniem, to co się stało, było bezprawne, a on jest nękany na tle politycznym. "Bezprawie, prześladowanie polityczne i polowanie na czarownice musi zostać ujawnione i powstrzymane (...) Nadal będę walczył dla dobra wielkiego amerykańskiego narodu!" - stwierdził. Czego szukali agenci?

CZYTAJ TAKŻE: "Kucharz Putina" po mięso armatnie idzie do łagrów. Werbuje morderców, obiecuje im wolność

Wpadka Trumpa, czy manipulacja? Zabrakło TEGO poniżej pasa. Co tam się wydarzyło!? [WIDEO]

Nalot na dom Donalda Trumpa. Ważne papiery trzymał w piwnicy

Jak podała telewizja CNN, funkcjonariusze wynieśli z posiadłości byłego prezydenta USA pudła z dokumentami, w tym z takimi z klauzulą "ściśle tajne". Jeszcze w lutym tego roku Archiwa Narodowe poinformowały, że Trump zwrócił 15 pudeł z dokumentami. Wśród nich miała być m.in. korespondencja między nim a północnokoreańskim dyktatorem Kim Dzong Unem. W czerwcu jednak śledczy odbyli rozmowę z prawnikami byłego prezydenta, którzy pokazali im miejsce przechowywania innych dokumentów, w piwnicy posiadłości. Niedługo potem FBI zwróciło się o zabezpieczenie dokumentów, czego efektem miało być zamknięcie pomieszczenia na kłódkę. Trump odbiera to jako próbę powstrzymania go przed kandydowaniem w kolejnych wyborach. 

Donald Trump po nalocie: "To prokuratorskie uchybienie"

"Ten niezapowiedziany nalot na mój dom nie był konieczny ani właściwy. Jest to prokuratorskie uchybienie, użycie systemu sprawiedliwości jako broni i atak ze strony radykalnie lewicowych Demokratów, którzy nie chcą, abym ubiegał się o urząd prezydenta w 2024 roku" - oświadczył.

CZYTAJ TAKŻE: Olivia Newton-John: córka oficera, który polował na nazistów, wnuczka noblisty. Nieznane fakty z życia gwiazdy

Nalot na dom Trumpa. Bojkot FBI

Poniedziałkowe wydarzenia zbulwersowały część polityków z Waszyngtonu. Republikanie zapowiedzieli, że przeprowadzą śledztwo w sprawie decyzji podejmowanych przez ministerstwo sprawiedliwości. Z kolei przedstawiciele skrajnego skrzydła partii, kongresmeni Marjorie Taylor Greene i Paul Gosar wezwali do rozwiązania i pozbawienia funduszy FBI.

Sonda
Kogo wolisz, Trumpa czy Bidena?
Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE