Spis treści
Rutynowa kontrola, szok po otwarciu naczepy
Policjanci z Badenii-Wirtembergii sprawdzali ciężarówkę na polskich tablicach rejestracyjnych, która przewoziła stalowe elementy konstrukcyjne. Już pierwszy rzut oka wystarczył, by stwierdzić, że coś jest nie tak.
Według oficjalnego komunikatu Polizei Baden-Württemberg, naczepa była częściowo pęknięta i przerdzewiała, a jeden z opon nie nadawał się do dalszej jazdy. Pojazd skierowano do rzeczoznawcy, który odkrył jeszcze więcej usterek: pękniętą tarczę hamulcową i skrajnie niesprawny układ hamulcowy.
„Takie coś nie ma prawa jeździć po drogach”
Joachim Schulz z Polizei Baden-Württemberg nie krył oburzenia.
– Ten pojazd był w stanie zagrażającym życiu. To cud, że nie doszło do tragedii. Takie coś nie ma prawa jeździć po drogach – powiedział Schulz.
Funkcjonariusze natychmiast zakazali dalszej jazdy. Zestaw został odholowany do warsztatu, gdzie ma przejść gruntowną naprawę.
2,5 tys. euro kaucji i zakaz jazdy do czasu naprawy
Za stwierdzone nieprawidłowości policja nałożyła na przewoźnika 2 500 euro zabezpieczenia finansowego. Dopiero po usunięciu wszystkich usterek ciężarówka będzie mogła wrócić na drogę.
Dlaczego stan techniczny ciężarówek jest tak ważny?
Eksperci od bezpieczeństwa drogowego podkreślają, że niesprawne pojazdy ciężarowe mogą doprowadzić do katastrofalnych w skutkach wypadków. Masa 40-tonowego zestawu sprawia, że nawet niewielka usterka – zużyte hamulce, pęknięta tarcza, uszkodzona opona – może zakończyć się tragedią.
Niemieccy policjanci przypominają, że w ostatnich latach wiele poważnych karamboli na autostradach było spowodowanych właśnie przez niesprawne ciężarówki. W przypadku polskiego zestawu, jak podkreślają funkcjonariusze, „zagrożenie było realne i natychmiastowe”.
To nie pierwszy raz. Polski bus nazwany „jeżdżącą bombą”
Niemiecka policja zwraca uwagę, że to kolejny przypadek, w którym pojazd z Polski został zatrzymany z powodu fatalnego stanu technicznego. Kilka miesięcy temu głośno było o kontroli polskiego busa, który został określony przez funkcjonariuszy jako „jeżdżąca bomba”. Auto miało poważne usterki układu hamulcowego i zawieszenia, a policjanci nie mieli wątpliwości, że dalsza jazda mogłaby skończyć się tragedią.
Niemcy zaostrzają kontrole, Polacy pod lupą
Choć większość polskich przewoźników działa zgodnie z przepisami, niemiecka policja zapowiada dalsze wzmożone kontrole ciężarówek z Europy Wschodniej. Jak podkreślają funkcjonariusze, stan techniczny niektórych pojazdów „zagraża bezpieczeństwu na poziomie nieakceptowalnym”.
