Nowożeńcy spłonęli w katastrofie śmigłowca! Lecieli na miesiąc miodowy

To dramat, który trudno sobie wyobrazić. Media donoszą, że w poniedziałek na jednej z greckich wysp doszło do tragedii, w której zginęli brytyjscy nowożeńcy. Para leciała prywatnym śmigłowcem na miesiąc miodowy. Rozbili się przed lądowiskiem. Zginęli na miejscu, a z nimi pilot.

Krajobraz Sifnos i dym z katastrofy. Na wstawce zniszczony wrak helikoptera. O tragedii w Grecji przeczytasz na SE.
Autor: x.com; Pawel Kazmierczak/ Shutterstock
  • Tragiczny wypadek śmigłowca na greckiej wyspie Sifnos pochłonął trzy życia, w tym nowożeńców lecących na miesiąc miodowy.
  • Brytyjska para, Alexander Cromie i Marie Ebert, zginęła wraz z doświadczonym pilotem w katastrofie, która wstrząsnęła lokalną społecznością.
  • Dowiedz się, co mogło być przyczyną tej niewyobrażalnej tragedii i jakie szczegóły ujawniają lokalne służby.

Pierwsze informacje na temat wypadku śmigłowca pojawiły się wieczorem w poniedziałek, 17 sierpnia. Grecka straż pożarna przekazała, że trzy osoby zginęły w wyniku katastrofy małego prywatnego helikoptera, do której doszło późnym popołudniem na greckiej wyspie Sifnos na Morzu Egejskim. Informowano, że śmigłowiec "eksplodował przy uderzeniu o ziemię, wskutek czego wybuchł pożar". Teraz wiadomo już więcej, a okoliczności tragedii są wstrząsające.

Wzięli ślub, lecieli na miesiąc miodowy. Nie żyją

Okazuje się bowiem, że śmigłowiec rozbił się w pobliżu lądowiska, a przewoził nowożeńców, którzy właśnie lecieli na swój miesiąc miodowy. "Policja ustaliła, że Brytyjczycy na pokładzie to Alexander Cromie i Marie Ebert, a pilot to Giorgos Raikos" - podaje "Daily Mail". Nowożeńcy byli trzydziestolatkami pochodzącymi z Londynu.

Tragedia w Grecji. Para miała przed sobą całe życie

Pilotem miał być emerytowany oficer greckich sił powietrznych. "Według lokalnych doniesień, miał duże doświadczenie w lotnictwie i pilotował wojskowe śmigłowce Chinook. Wiadomo również, że był żonaty i miał troje dzieci" - czytamy. Na zdjęciach, jakie krążą po lokalnych portalach informacyjnych, widać miejsce katastrofy i kłęby dymu. Manolis Fountoulakis, zastępca burmistrza Sifnos, w rozmowie z mediami powiedział: "Nic nie zostało, bezkształtna masa, w której musiały znajdować się zwęglone ciała. W powietrzu doszło do awarii mechanicznej, mieszkańcy mówią, że samolot wydawał głośny, dziwny dźwięk, jak samolot wojskowy. Trzecie ciało znaleziono kilka metrów dalej". 

Katastrofa samolotu w Radomiu

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki