OSTATNIE słowa Trumpa! Mówił o WARSZAWIE. Ani słowa o Bidenie!

2021-01-20 9:00 zw
Donald Trump
Autor: Wikipedia

Donald Trump (75 l.) po raz ostatni przemówił jako prezydent Stanów Zjednoczonych! Jego wystąpienie wywołało jak zwykle emocje i dyskusję. Bo chociaż Trump życzył nowej administracji USA wszystkiego dobrego, nie wspomniał ani słowem o... Joe Bidenie (78 l.). Wspomniał za to Warszawę! Co dokładnie powiedział?

"Drodzy rodacy, cztery lata temu podjęliśmy wielki narodowy wysiłek odbudowy narodu, odnowy jego ducha. Gdy podsumowuję swoją kadencję jako 45. prezydenta USA stoję przed wami szczerze dumny z tego, co osiągnęliśmy razem. Zrobiliśmy to, po co tu przyszliśmy - i wiele wiecej. W tym tygodniu witamy nową administrację i modlę się za nią, by uczyniła Amerykę bezpieczną i zasobną. Składamy im najlepsze życzenia, życzę im, by mieli szczęście - to bardzo ważne słowo. (...)" - powiedział Donald Trump (75 l.), gdy po raz ostatni przemówił jako prezydent Stanów Zjednoczonych. Jak widać, nie przemógł się na tyle, by pogratulować konkretnie Bidenowi. Jednak nie zapomniał o... Polakach.

NIE PRZEGAP: Zaprzysiężenie Joe Bidena na prezydenta DZIŚ! O której godzinie, gdzie oglądać

"Walczyłem za was, wasze rodziny, za naszą ojczyznę. Od wielkiej sali muzułmańskich przywódców w Rijadzie, przez wielki plac Polaków w Warszawie, południowokoreański parlament, podium Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Zakazane Miasto w Pekinie i cień Góry Rushmore" - mówił Trump, podkreślając, że na całym świecie miał na względzie dobro Amerykanów. We wcześniejszym, przedostatnim wystąpieniu potępił za to najmocniej dotychczas wydarzenia na Kapitolu.

NIE PRZEGAP: Nawalny ZATRZYMANY w Moskwie! Duda i Morawiecki też zabrali głos

Mówił wówczas tak: "Rodacy, chcę powiedzieć o niepokojących wydarzeniach zeszłego tygodnia. Atak na Kapitol wstrząsnął naszą republiką i ludźmi rozmaitych poglądów politycznych. Bezwzględnie potępiam przemoc i wandalizm, nie ma dla nich miejsca w naszym państwie. Czynienie Ameryki wielkiej oznaczało zawsze respektowanie prawa. Atak był atakiem na nasze najważniejsze wartości. Taka przemoc jest w sprzeczności ze wszystkim w co wierzę. Żaden mój zwolennik nie mógłby atakować funkcjonariuszy egzekwujących nasze prawo ani naszej flagi. Jesli to robisz, nie jesteś członkiem naszego ruchu, ale atakujesz go. W ciągu ostatniego roku widzieliśmy zbyt wiele zamieszek, rozruchów. To musi zostać zatrzymane. Bez względu na to czy jesteś zwolennikiem lewicy czy prawicy nie ma nigdy usprawiedliwienia przemocy".

Express Biedrzyckiej - Krzysztof Śmiszek: Duda trzyma się kurczowo nogawki Trumpa
Najnowsze