- Węgry doświadczają politycznego trzęsienia ziemi po wyborach parlamentarnych, które radykalnie zmieniły układ sił.
- Ugrupowanie Petera Magyara zdobyło większość, mogącą obalić ustawy rządów Orbana, co media nazywają "upadkiem reżimu".
- Magyar zapowiada odbudowę relacji z UE i NATO, a jego pierwsza wizyta ma być w Warszawie, by wzmocnić przyjaźń polsko-węgierską.
- Chcesz dowiedzieć się więcej o konsekwencjach tych zmian dla Węgier i Europy? Przeczytaj cały artykuł!
To jest jedno z najważniejszych wydarzeń politycznych ostatnich lat. Polityczne trzęsienie ziemi na Węgrzech! Według wyników obliczonych na podstawie niemal 99 proc. przeliczonych głosów ugrupowanie Petera Magyara zdobywa 138 mandatów w 199-miejscowym parlamencie Węgier. Koalicja Fidesz-KDNP pod przewodnictwem urzędującego premiera Viktora Orbana otrzymała 55 mandatów. Do parlamentu wejdzie też skrajnie prawicowa partia Mi Hazank, która może liczyć na sześć miejsc. Jak podkreśla PAP, wynik Tiszy daje jej większość niezbędną do zmiany konstytucji oraz ustaw przyjętych przez rząd Orbana przez 16 lat, gdy pozostawał u władzy.
"Upadek reżimu Orbana". Rządził na Węgrzech przez 16 lat
Media w Europie komentują wprost: To "upadek reżimu Orbana". Włoski dziennik "Corriere della Sera" pisze: "Wygrała także Europa. Nasz długi europejski koszmar się skończył. Po 16 latach, kiedy Viktor Orban zamienił Węgry w nieliberalną demokrację, poniósł on druzgocącą, bezapelacyjną porażkę. W Budapeszcie wygrał Peter Magyar - huzar, który zerwał dach budynku wzniesionego przez Orbana, ukazując jego pęknięcia, wady i wstydliwe sekrety".
Nowy premier Węgier zapowiada: "Najpierw pojadę do Warszawy"
To bardzo ważny znak także dla Władimira Putina - to początek końca rosyjskich wpływów na Węgrzech. Peter Magyar, który zdetronizował Orbana, dał rosyjskiemu przywódcy mocny przekaz, zapowiadając swoje pierwsze wizyty zagraniczne, jakie planuje będąc premierem kraju. Podkreślił, że Węgry "ponownie będą silnym i pewnym sojusznikiem Unii Europejskiej i NATO". Potwierdził, że pierwszą jego zagraniczna podróżą będzie wizyta w Warszawie, by "odbudować tysiącletnią przyjaźń polsko-węgierską". "Potem udam się do Wiednia, a następnie do Brukseli, by przywieźć unijne fundusze, które należą się Węgrom" - powiedział.