Spis treści
Atak o pierwszej w nocy
Do dramatu doszło w środę, 6 maja, około godziny 1:00 w nocy. Dwóch Polaków mieszkało w tej samej pracowniczej kwaterze przy Marktplatz w Nusplingen w południowo-zachodniej części Niemiec. Według ustaleń śledczych 35‑latek miał nagle zaatakować swojego 40‑letniego znajomego nożem, zadając mu poważne, choć – jak podkreślają służby – nie zagrażające życiu rany.
Po ciosach nożem napastnik miał jeszcze bić ofiarę, co potwierdzają wstępne ustalenia kryminalnych.
Pomoc dopiero po kilku godzinach
Co szokujące, pomoc została wezwana dopiero kilka godzin po ataku. To świadek, który zauważył rannego Polaka, zadzwonił po pogotowie.
– Ranny mężczyzna został natychmiast przetransportowany do szpitala i przyjęty na oddział – przekazał Martin Raff z policji w Reutlingen.
Na miejscu funkcjonariusze zabezpieczyli dwa noże, z których jedno najprawdopodobniej było narzędziem ataku.
Podejrzany Polak trafił do aresztu
35‑letni Polak został zatrzymany jeszcze w środę. Jak informują śledczy, nie ma on stałego miejsca zamieszkania w Niemczech.
Dzień później, w czwartek 7 maja, doprowadzono go przed sąd w Hechingen.
– Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt – potwierdził Martin Raff.
Motyw wciąż nieznany
Śledczy nadal ustalają, co doprowadziło do tak brutalnego ataku.
– Motyw działania sprawcy pozostaje przedmiotem intensywnych ustaleń kryminalnych – dodał Raff.
Podobne przypadki zdarzają się często
Niemieckie służby regularnie informują o przemocy w robotniczych kwaterach, gdzie mieszkają osoby z różnych krajów, często pracujące sezonowo. Konflikty, nierzadko pod wpływem alkoholu, kończą się interwencjami policji, a czasem – jak w tym przypadku – poważnymi obrażeniami.
