Prezydent Czech: minister spraw zagranicznych próbował mnie szantażować
Wojna na szczytach władzy w Czechach! Poszło o SMS-y, jakie minister spraw zagranicznych wysyłał do doradcy prezydenta. Prezydent twierdzi, że doszło do przestępstwa i szantażu, kiedy minister naciskał, by należący do jego partii Filip Turek został mianowany na ministra środowiska. Jak brzmiały SMS-y? Minister Petr Macinka pisał do współpracownika Petra Pavla, że ten „będzie mógł zaznać spokoju, jeśli dostanie Turka w Ministerstwie Środowiska. Jeśli nie, spalę za sobą mosty w sposób, który trafi do podręczników politologii jako skrajny przypadek kohabitacji". Słowo to w tym kontekście oznacza współistnienie prezydenta i rządu z przeciwstawnych obozów politycznych. W przypadku Czech chodzi o bardziej prawicowy rząd i prounijnego prezydenta, byłego generała NATO. Macinka dodał, że prezydent będzie „zaskoczony konsekwencjami”, jeśli „nic nie zrobi, a przynajmniej odmówi negocjacji w sprawie Turka”, dodając, że „jest gotów brutalnie walczyć z prezydentem”.
„Uważam słowa ministra spraw zagranicznych zawarte w SMS-ach za próbę szantażu"
Czy to było przekroczenie granic politycznych negocjacji? Zdaniem Petra Pavla tak. Prezydent ogłosił, że minister go szantażuje i że zgłosi sprawę organom ścigania. „Uważam słowa ministra spraw zagranicznych zawarte w SMS-ach za próbę szantażu. Uważam to za niedopuszczalne, a w naszych demokratycznych warunkach absolutnie niedopuszczalne” – powiedział czeski prezydent na wtorkowej konferencji prasowej. Podczas wtorkowej konferencji prasowej Macinka odrzucił zarzuty szantażu, za to oskarżył prezydenta o przekroczenie granic konstytucyjnych poprzez zawetowanie kandydatury Turka na ministra środowiska. Filip Turek należy do partii Motoristé sobě. To ugrupowanie polityczne zarejestrowane w 2022 roku, które wyrosło z ruchu sprzeciwu wobec unijnej polityki klimatycznej i ograniczeń dla kierowców.