Zaginęła 15 lat temu po wyjeździe z Polski. Prokuratura: partnerka zabiła ją, rozczłonkowała i zabetonowała ciało
Ta historia ma swój początek jeszcze w 2009 roku, kiedy 30-letnia Izabela Z. wyjechała do Wielkiej Brytanii ze swoją partnerką Anną P. Teraz ruszył proces w sprawie zabójstwa Izy, relacjonowany przez BBC. Jak wielu Polaków, ona i jej partnerka marzyły o lepszym życiu i dobrych zarobkach za granicą. Zamieszkały w domu przy Princes Street w Normanton w hrabstwie Derbyshire. Początkowo Izabela regularnie kontaktowała się z rodziną, w tym ze swoją córką. Jednak po 28 sierpnia 2010 roku kontakt nagle się urwał. Ostatnia rozmowa krewnych z Izą była zupełnie spokojna i zwyczajna. Nic nie wskazywało na to, że dzieje się coś złego. A jednak kobieta zniknęła. Była uznawana za zaginioną przez niemal rok. Ale 1 czerwca 2025 roku odnaleziono jej zwłoki. Był zakopane w ogrodzie posesji przy Princes Street, a następnie przykryte warstwą betonu.
Sprawa trafiła na wokandę Derby Crown Court, gdzie przed sądem stanęła 40-letnia dziś Anna P.
Jak teraz poinformowała prokuratura sąd w Derby, zachował się jedynie szkielet oraz fragmenty tkanek. Ze względu na upływ czasu i stan szczątków sekcja zwłok nie pozwoliła na ustalenie dokładnej przyczyny śmierci. Wiadomo jednak, że ciało przecięto na pół. Nawet kręgosłup, a trzeba było do tego bardzo dużej siły fizycznej. Po 15 latach od zaginięcia Izabeli Zabłockiej brytyjska prokuratura stwierdzi, że kobieta została zamordowana przez swoją partnerkę, a jej ciało rozczłonkowano i ukryto pod betonem w przydomowym ogródku. Sprawa trafiła na wokandę Derby Crown Court, gdzie przed sądem stanęła 40-letnia dziś Anna P.
Oskarżona twierdzi, że Iza zginęła przypadkiem, a ona działała we własnej obronie
Prokurator Gordon Aspden KC przedstawił ławie przysięgłych tezę, zgodnie z którą Zabłocka została zamordowana krótko po ostatniej rozmowie z rodziną. Ciało miało zostać następnie przecięte na pół przy użyciu dużego noża. Prokuratura zwróciła uwagę, że oskarżona wcześniej pracowała jako rzeźnik, a jej obowiązki zawodowe obejmowały rozbiór i porcjowanie tusz zwierzęcych. Jak podkreślono w sądzie, przecięcie ludzkiego kręgosłupa wymagałoby „znacznej siły”. Motyw zabójstwa nie jest jednoznacznie określony. Prokuratura wskazuje jednak na dowody sugerujące napiętą i burzliwą relację między kobietami, pełną silnej zazdrości. Anna P. została oskarżona o morderstwo, utrudnianie zgodnego z prawem pochówku oraz mataczenie w toku postępowania. Nie przyznaje się do winy, jednak w maju 2025 roku ciało znaleziono, kiedy ona sama skontaktowała się z policją, deklarując chęć złożenia wyjaśnień. Potem wskazała miejsce ukrycia ciała. Oskarżona utrzymuje obecnie, że Zabłocka zmarła przypadkowo podczas gwałtownej kłótni, a ona działała w obronie własnej. Prokuratura stanowczo odrzuca tę wersję wydarzeń. Proces ma potrwać około czterech tygodni.