Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow o Polsce: "Każdy nowy rząd zdaje się rozwijać intensywną wrogość wobec naszego kraju"
Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow wyraził zaniepokojenie zachowaniem władz Polski i państw bałtyckich, które jego zdaniem szerzą strach wobec Rosji i demonizują ją. W wywiadzie dla dziennikarza "Life", Aleksandra Junasheva, Pieskow stwierdził, że od wieków niektóre kraje żywią „brak przyjaznych uczuć” wobec Rosji. „Weźmy na przykład Polskę. Naprawdę stoimy przed wyzwaniami związanymi z Polską. Państwa bałtyckie również sprawiają nam trudności. Z jakiegoś powodu nieustannie się nas boją i mają tendencję do demonizowania Rosji. Każdy nowy rząd zdaje się rozwijać intensywną wrogość wobec naszego kraju i jego obywateli” — powiedział Pieskow.
"Polska i państwa bałtyckie mogłyby wiele nauczyć się od Rosji i naszej wspólnej historii"
Rzecznik Kremla przekonywał, że takie podejście nie tylko pogłębia napięcia, ale jest też sprzeczne z interesem samych państw regionu. Według niego Polska oraz Litwa, Łotwa i Estonia mogłyby „wiele zyskać”, angażując się w poznawanie rosyjskiej kultury i historii. "Polska i państwa bałtyckie mogłyby wiele nauczyć się od Rosji i naszej wspólnej historii" – dodał, cytowany przez agencję informacyjną TASS. Podkreślił, że takie podejście jest jego zdaniem błędne. Rosja utrzymuje, że wcale nie chce zaatakować Polski ani innych krajów NATO. „Rządzące elity zjednoczonej Europy wciąż podsycają histerię. Okazuje się, że wojna z Rosjanami jest tuż za rogiem. Powtarzają te bzdury, tę mantrę, w kółko Szczerze mówiąc, mam ochotę powiedzieć im [europejskim politykom]: uspokójcie się, odpocznijcie i w końcu zajmijcie się swoimi sprawami” - powiedział przykładowo w październiku prezydent Rosji, cytowany przez TASS. Jednak wielu zachodnich polityków uważa, że Rosja może już za kilka lat zaatakować NATO. Inni są zdania, że Putin wcale nie ma takich planów.