- Potężny sztorm uderzył w Stany Zjednoczone, dewastując New Jersey i odcinając od prądu dziesiątki tysięcy domów w wyniku gigantycznych powodzi.
- Ulice miast zamieniły się w rwące rzeki, a w sieci furorę robi nagranie, na którym rzekomo mały rekin pływa po zalanych ulicach.
- Czy to prawdziwy drapieżnik, czy mistyfikacja? Odkryj szokujące kulisy powodzi, która sparaliżowała amerykańskie wybrzeże i jest największą od dekady!
To nie kadry z horroru, tylko ulice w USA! W niedzielę, 27 września, uderzył w Stany Zjednoczone potężny sztorm. Najgorzej jest w okolicach New Jersey, gdzie fale zniszczyły i zalały nadmorskie tereny. Bez prądu pozostaje tam około 130 tysięcy domów i firm. To wciąż nie koniec, bo synoptycy ostrzegają przed kolejną ogromną falą. "Najbardziej dotkliwymi elementami burzy będą prawdopodobnie silne wiatry i powodzie pływowe" - mówią.
Rekin płynął ulicami miasta
W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać najprawdopodobniej małego rekina, który płynie w wodach niesionych przez powódź ulicami miasta. Materiał udostępniła stacja News 12, a nagranie z miejsca stało się hitem! "Baby shark" jak nazywają go Internauci, wzbudza ogromne zainteresowanie, choć część osób podejrzewa, że wideo może nie być prawdziwe. "Legendarny żart o rekinach ulicznych w końcu stał się rzeczywistością w roku 2026"; "Wyobraź sobie, że patrzysz przez okno podczas powodzi i widzisz REKINA"- cytuje komentarze "Daily Star".
Największe powodzie od 10 lat
W niedzielę media amerykańskie informowały, że w wyniku burzy w Nowym Jorku zginął pracownik miejskiej administracji mieszkaniowej, na którego runęło drzewo. W New Jersey, według agencji AP, od piątku spadło ponad 10 cm deszczu. Połączenie intensywnych opadów i spiętrzenia wód oceanu doprowadziło miejscami do największych powodzi od blisko dekady.