Jak dowiedzieli się dziennikarze gazety "Moskiewski Komsomolec", prokuratura ustaliła już adres IP hakerów odpowiedzialnych za porno i prawdopodobnie jest on zarejestrowany w Groznym. Zamieszczenie filmu mogło być - jak pisał wcześniej dziennik - protestem przeciwko... brutalnym akcjom milicji.
Przeczytaj koniecznie: Ostre porno w centrum Moskwy
Tydzień temu na billboardach przy obwodnicy Moskwy zamiast reklamy pojawił się film pornograficzny. Ruch całkowicie zamarł, bo kierowcy zamiast jechać zaczęli oglądać pikantne sceny.
O tym, że zamiast reklamy wyświetlane jest ostre porno, władze Moskwy dowiedziały się już w trzy minuty od rozpoczęcia emisji. W ciągu następnych 15 wyłączono ekrany.