- Rosyjski atak dronem uderzeniowym wstrząsnął Dnieprem, uderzając w kluczowy punkt komunikacyjny i powodując tragiczne konsekwencje.
- Na peronie dworca kolejowego, gdzie pasażerowie czekali na pociąg, zginęło 13 osób, a kilkanaście zostało rannych, w tym ciężko poszkodowany 11-letni chłopiec.
- Sprawdź, jak doszło do tej tragedii i dlaczego pomimo ostrzeżeń ludzie znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Jak informują lokalne władze, do ataku doszło przed południem w czwartek. "13 osób zginęło w następstwie ataku Rosjan na Dniepr. Rannych zostało co najmniej pięć osób. Medycy udzielają im niezbędnej pomocy" – napisał początkowo na Telegramie szef władz obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża.
Wśród ciężko rannych jest chłopiec
Kolejne informacje są coraz gorsze. Hanża w następnym swoim wpisie przekazał, że liczba rannych wzrosła do dziesięciu. "Trzy osoby zostały hospitalizowane w stanie ciężkim. Wśród nich jest 11-letni chłopiec" – napisał. Służby podają, że rosyjski dron uderzeniowy trafił w peron, na którym na pociąg czekali się pasażerowie pociągu Dniepr-Zaporoże.
Dron uderzył w peron
"Wróg zaatakował dronem odrzutowym dworzec kolejowy w Dnieprze. Trafił w jeden z peronów, przy którym znajdował się wówczas pociąg nr 866 relacji Dniepr–Zaporoże. Mimo ogłoszenia podwyższonego zagrożenia, na peronie przebywali ludzie. Są zabici i ranni” – podaje ukraiński przewoźnik Ukraliznycia.