Rozkładające się ciało kobiety w miejskim parku! Leżało w krzakach od miesiąca

Wstrząsające! W piątek, 21 sierpnia, w biały dzień jeden z przechodniów znalazł w berlińskim parku rozkładające się zwłoki. Natychmiast zawiadomił służby. Szczątki leżały w zaroślach w pobliżu bardzo popularnego w Niemczech Planetarium Zeissa. Szczegóły sprawy są drastyczne - zmarłą jest 46-letnia kobieta, która została brutalnie zamordowana, a jej ciało przeleżało w krzakach kilka tygodni.

Parkowa ławka i tył radiowozu. Na miniaturze 46-letnia Ilse Hartmann. O morderstwie w Berlinie przeczytasz na SE.
Autor: Polizei Berlin; Anton Dios/ Shutterstock
  • Makabryczne odkrycie wstrząsnęło Berlinem: w tętniącej życiem dzielnicy Prenzlauer Berg znaleziono rozkładające się zwłoki kobiety, leżące zaledwie kilka metrów od ruchliwej ulicy.
  • Ofiarą jest 46-letnia Ilse Hartmann, a śledztwo potwierdziło, że doszło do morderstwa, choć dokładna przyczyna śmierci pozostaje tajna.
  • Sprawdź, jakie nowe fakty ujawniają się w sprawie tej tajemniczej zbrodni i co wiadomo o życiu ofiary tuż przed tragedią.

O tej makabrycznej sprawie rozpisują się niemieckie media. "Bild" relacjonuje, że dramatycznego odkrycia dokonał w miniony piątek jeden z przechodniów, a zrobił to "w samym sercu tętniącej życiem dzielnicy Prenzlauer Berg" w Berlinie, w pobliżu jednej z popularnych atrakcji turystycznych, Planetarium Zeissa. Podniósł alarm, gdy w zaroślach odkrył rozkładające się zwłoki. Leżały w "wąskim pasie zieleni między torami szybkiej kolei miejskiej a ścieżkami prowadzącymi do planetarium. Znajduje się on zaledwie kilka metrów od głównej drogi, Prenzlauer Allee. Ciało prawdopodobnie leżało pod płotem wzdłuż torów kolejowych przez kilka tygodni" - podaje "Bild".

46-letnia kobieta leżała martwa w krzakach. Przez miesiąc nikt jej nie zauważył

Śledczym szybko udało się zidentyfikować ofiarę - to kobieta, 46-letnia Ilse Hartmann. W chwili śmierci miała na sobie "brązową bluzę, brązowy T-shirt, szorty w czerwono-pomarańczowo-niebieskie paski i brązowe sandały. Jej czarny plecak leżał w krzakach obok niej. Miała około 170 cm wzrostu i była szczupła" - opisuje dziennik. Przeprowadzona w sobotę rano sekcja zwłok wykazała bezapelacyjnie, że kobieta została zamordowana. "Nie ujawniamy dokładnej przyczyny śmierci, ponieważ jest to informacja, którą zna tylko sprawca" - powiedział dla "Bilda" Michael Petzold, rzecznik prokuratury.

Sekcja zwłok wykazała - została zamordowana

Według niemieckiej gazety Ilse Hartmann mieszkała pięć minut spacerem od miejsca znalezienia jej ciała. "Mieszkała sama. W przeszłości zwracała na siebie uwagę w budynku mieszkalnym, ponieważ policja często musiała prosić ją o zachowanie ciszy lub wyprowadzać gości z mieszkania. Najwyraźniej zmarła miała również problemy ze zdrowiem psychicznym" - czytamy.

Udusiła noworodka, bo miała za dużo dzieci. Zakopała ciało chłopczyka w zagajniku
Pokój Zbrodni
Zatrzymali go, gdy z chłopca stał się mężczyzną. Zbrodnia sprzed 30 lat | Pokój ZBRODNI

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki