Oto, co powiedzieli trzej mężczyźni aresztowani, którzy zrzucili 21-latkę w przepaść bez liny podczas skoku na bungee
Wciąż wychodzą na jaw nowe szokujące fakty w sprawie tragedii podczas skoku na bungee w Brazylii. Sprawa robi się coraz bardziej bulwersująca! Przypomnijmy - 13 czerwca na Moście Szkieletów w mieście Limeira 21-letnia Maria Eduarda Rodrigues de Freitas chciała spróbować skoku na bungee. Choć trudno w to uwierzyć, pracownicy firmy organizującej ekstremalną atrakcję zapomnieli przypiąć klientki do liny. Na filmie, który trafił do mediów społecznościowych, widać chwilę tragedii. Jeden pracownik trzyma 21-latkę za nogi, drugi za tułów. Chwilę później kobieta zostaje wyrzucona za barierę. Wtedy świadkowie zaczynają krzyczeć, że nie ma liny. Maria nie miała żadnych szans. Zginęła po upadku z 40 metrów. Policja aresztowała trzech mężczyzn. Jak się tłumaczą? Według relacji "Globo" ich słowa szokują! Ci ludzie podchodzili do swojej wyjątkowo odpowiedzialnej pracy wyjątkowo beztrosko.
"Nie wiem, jak do tego doszło. Naprawdę tego nie rozumiem, dlaczego po prostu nie spojrzeliśmy i nikt nie powiedział: "Zapomniałeś o tym""
Luis Felipe Feliciano Egoroff, Vitor de Freitas Gonçalves i Maicon Fernandes Cintra, którzy zostali oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci 21-latki, nie potrafią powiedzieć, co tak naprawdę się wtedy wydarzyło. Nic nie pamiętają i sami nie wiedzą, kto właściwie miał jakie obowiązki. „Był ogromny tłum, mnóstwo ludzi rozmawiało, czasami ktoś podchodził do skoczni i zaczynał krzyczeć. Nic nie widziałem. Widziałem kogoś nagrywającego, jak mówi o linie, ale nie, nie dotarło to do mnie, nie widziałem tego” – powiedział pierwszy z podejrzanych. „Reakcja… reakcja ludzi, a nawet wtedy… nie widziałem nagrania, ale myślę, że od tamtej chwili moja mina, moja reakcja w tamtym momencie, wyrażała niedowierzanie i brak zrozumienia, co się stało” - twierdzi trzeci. "Linę widać na klatce piersiowej... Trudno powiedzieć, jak mogliśmy tego nie zauważyć. Nas trzech się tym zajmowało, ja, Felipe i Vitor... Nie wiem, jak do tego doszło. Naprawdę tego nie rozumiem, dlaczego po prostu nie spojrzeliśmy i nikt nie powiedział: "Zapomniałeś o tym"" - twierdzi Cintra. Tymczasem Maria nie żyje i nic nie jest w stanie tego zmienić. Teraz nie jest nawet pewne, czy uda się ustalić winnego tej tragedii!