Spis treści
Nie żyje 5-letnia Letti. Rodzina żegna "najdroższego aniołka"
Poszukiwania zaginionej w Wielkiej Brytanii pięciolatki zakończyły się tragicznie. Dziewczynka zniknęła 29 lipca w środkowej Anglii, w miejscowości Badsey. Gdy tylko zgłoszono zniknięcie 5-letniej Letti Cole, ruszyła szeroko zakrojona akcja, w której brali udział policjanci, strażacy i ochotnicy z okolicy. Po pewnym czasie poszukiwań ciało dziecka namierzono w zbiorniku wodnym. Mimo błyskawicznej reakcji i podjętej reanimacji życia pięciolatki nie udało się uratować, a lekarz potwierdził zgon.
Rodzina zmarłej Letti w opublikowanym w mediach oświadczeniu przekazała, że straciła "najdroższego anioła". Ciocia pięciolatki, Hayley Cole, udostępniła poruszający wpis, w którym wyraziła smutek po niewyobrażalnej stracie. Kobieta wyraziła również ogromną wdzięczność dla wszystkich lokalnych mieszkańców, którzy ruszyli na pomoc w odnalezieniu siostrzenicy. Podkreśliła, że życzliwość sąsiadów z Badsey przywróciła jej wiarę w drugiego człowieka, a ich ogromne zaangażowanie na zawsze pozostanie w pamięci bliskich.
W środę wieczorem straciliśmy naszego najdroższego anioła w najbardziej tragicznych okolicznościach. Nasza rodzina jest całkowicie załamana, zdruzgotana i wciąż w szoku. Żadna rodzina nie powinna przechodzić przez tak niewyobrażalną stratę
Życzliwość, współczucie i wsparcie okazane przez mieszkańców Badsey przywróciły mi wiarę w ludzi. Dziękuję każdemu, kto poświęcił swój czas, by pomóc szukać naszej pięknej Letti. Wasza dobroć nigdy nie zostanie zapomniana
Rodzina zbiera fundusze w internecie. Powstanie miejsce pamięci 5-letniej Letti
Najbliżsi zmarłej dziewczynki zorganizowali w internecie zrzutkę pieniędzy, której celem jest zbudowanie miejsca upamiętniającego pięciolatkę. Z taką inicjatywą wyszła jedna z internautek, która nawiązała kontakt z rodziną w sieci. Do tej pory udało się już zgromadzić ponad 7 tysięcy funtów, co mocno zaskoczyło ciocię dziewczynki. Hayley Cole zaznaczyła, że spodziewała się wsparcia rzędu kilkuset funtów, a obecna kwota przeszła jej najśmielsze oczekiwania. Kobieta jest poruszona hojnością darczyńców, z których wielu jest dla niej anonimowych. Z kolei pod lokalnym kościołem w Badsey sąsiedzi zorganizowali już niewielkie miejsce pamięci, przynosząc kwiaty i znicze.
Myślałam, że ludzie wpłacą może kilkaset funtów. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Wielu darczyńców nawet nie znamy. Jesteśmy w szoku i bardzo wdzięczni wszystkim za okazane wsparcie
Przedstawiciele policji z hrabstwa West Mercia poinformowali, że obecne dowody nie wskazują na to, aby do śmierci 5-latki przyczyniły się osoby trzecie. Służby zapowiedziały sporządzenie dokumentacji dla koronera, który ma ostatecznie ustalić przebieg tego dramatu. Funkcjonariusze zwrócili się jednocześnie do internautów i okolicznych mieszkańców z ważnym apelem. Policjanci proszą o zaprzestanie powielania niesprawdzonych informacji w sieci, co w tych trudnych chwilach jedynie potęguje cierpienie pogrążonej w żałobie rodziny.
To niezwykle tragiczny przypadek. Prosimy o unikanie spekulacji w internecie, ponieważ jest to bardzo bolesne dla rodziny. Prosimy również o uszanowanie jej prywatności w tym niezwykle trudnym czasie