Donald Trump wyśmiał Emmanuela Macrona, który przemawiał w okularach przeciwsłonecznych
Co się dzieje z Emmanuelem Macronem?! Prezydent Francji wywołał uśmiechy i kąśliwe komentarze tym, że podczas szczytu w Davos chodził w okularach przeciwsłonecznych. Także w pomieszczeniach. Siedział w nich przy stole z innymi politykami i w nich też przemawiał: „To… zmiana w kierunku świata bez reguł, gdzie prawo międzynarodowe jest łamane, a jedynym prawem, które wydaje się mieć znaczenie, jest prawo najsilniejszego”. Francuscy urzędnicy tłumaczyli, że powodem wyboru dziwnej stylówki jest przekrwione oko z powodu pękniętego naczynia krwionośnego. Sam prezydent Francji żartował, mówiąc: „Wystarczy dostrzec niezamierzone nawiązanie do Eye Of The Tiger… dla tych, którzy zrozumieją nawiązanie, to oznaka determinacji”. Z Macrona pokpiwał też Trump: „Oglądałem go wczoraj w tych pięknych okularach przeciwsłonecznych. Co się, do diabła, stało?”.
W sieci znów pełno żartów z Macrona i jego żony. Przypominano Wietnam
Najwyraźniej nie dowierzał oficjalnym tłumaczeniom, tak jak część złośliwych internautów. Media społecznościowe zalały memy i gify, a wiele z nich nawiązuje do słynnej sceny sfilmowanej w maju zeszłego roku. W internecie pojawił się wtedy nagrany przez AP film pokazujący chwile tuż przed wyjściem pary prezydenckiej Francji z samolotu w Wietnamie. Ktoś uchwycił telefonem moment, w którym Emmanuel Macron i Brigitte Macron są jeszcze w maszynie. Jego widać dobrze, ona jest ukryta. Ale w pewnym momencie ręka Brigitte w czerwonej kreacji wysuwa się w stronę prezydenta i... uderza go w podbródek. Macron ma wyraźnie zaszokowaną minę, ale po chwili zbiera się w sobie i wychodzi z samolotu niby nigdy nic.Pałac Elizejski przysięgał, że żadnego policzka nie było. „To był moment, w którym prezydent i jego żona po raz ostatni odprężali się przed podróżą, żartując” – mówił reporterom AP anonimowy informator z kręgu prezydenckiej pary. „To moment jedności. Nie trzeba było nic więcej, by lać wodę na młyn teoretyków spiskowych” - dodał.