Ranni Polacy mają wrócić z Węgier. Szpital w Egerze organizuje transport, rzeczniczka mówi o obrażeniach pielgrzymów
Szpital im. Ferenca Markhota w Egerze rozpoczął organizację transportu Polaków rannych w wypadku autokaru na autostradzie M3. Informację przekazała w poniedziałek rzeczniczka placówki Erzsebet Szegedi, cytowana przez węgierską agencję MTI. W szpitalu w Egerze przebywa 10 poszkodowanych. Siedem osób jest leczonych na oddziale urazowym, dwie na ortopedii, a jedna na oddziale intensywnej terapii. Według rzeczniczki stan wszystkich pacjentów jest stabilny. Część z nich czeka jeszcze na kolejne badania. Cztery osoby są w ciężkim stanie. Lekarze stwierdzili u nich m.in. złamania kręgosłupa szyjnego lub piersiowego oraz kości czaszki.
Ranni mają w pierwszej kolejności trafiać do szpitali na Podkarpaciu, możliwie blisko swoich rodzin i domów
Do szpitala przyjechali przedstawiciele polskiej ambasady i konsulatu. Razem z lekarzami mają przygotować bezpieczny transport rannych do Polski. W poniedziałek cztery węgierskie szpitale, w których przebywają Polacy, odwiedza także specjalny zespół wysłany przez Ministerstwo Zdrowia. Są w nim trzej lekarze – neurolog, ortopeda i anestezjolog – oraz trzech ratowników. Sprawdzają, którzy pacjenci mogą już zostać przewiezieni do kraju. W gotowości są dwa samoloty Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ranni mają w pierwszej kolejności trafiać do szpitali na Podkarpaciu, możliwie blisko swoich rodzin i domów.
Rzecznik rządu Adam Szłapka: dziś do kraju ma wrócić około 20 osób
Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że pierwszy transport Polaków poszkodowanych w katastrofie autokaru na Węgrzech odbędzie się w poniedziałek wieczorem. Do kraju ma wrócić około 20 osób. Medycy odwiedzają cztery węgierskie szpitale i sprawdzają, którzy pacjenci mogą być bezpiecznie przewiezieni. Transport odbędzie się z międzylądowaniem w Rzeszowie. Osoby wymagające większej opieki mają wrócić specjalnym samolotem z zabezpieczeniem medycznym. Ci, których stan nie pozwala jeszcze na podróż, pozostaną w szpitalach na Węgrzech.
Kierowcy zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z wieloma ofiarami
Węgierska policja wszczęła tymczasem postępowanie przeciwko kierowcy. Jak poinformował rzecznik policji regionu Borsod-Abaúj-Zemplén Rudolf Varga, kierowcy zarzuca się zaniedbanie, które doprowadziło do katastrofy z wieloma ofiarami. Mężczyzna został zatrzymany. W najbliższych dniach sąd może zdecydować o jego aresztowaniu.
Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3. Autokarem jechało 59 Polaków wracających z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie. Zginęło 12 osób, a 10 zostało bardzo ciężko rannych.