Paralotniarz runął do Wisły. Odnaleźli go zaplątanego w linki. Zmarł w drodze do szpitala

2026-10-03 16:42

Tragiczne w skutkach zdarzenie na Wiśle w miejscowości Rozgarty pod Grudziądzem. Mężczyzna lecący na motoparalotni wpadł do rzeki i został porwany przez wartki nurt. Gdy ratownicy po kilkudziesięciu minutach odnaleźli nieprzytomnego paralotniarza, musieli go uwalniać z plątaniny linek. Trwa walka o jego życie. Aktualizacja: policja poinformowała o zgonie mężczyzny.

Mężczyzna leci na pomarańczowej motoparalotni na tle nieba. O wypadku paralotniarza w Wiśle przeczytasz na SE.
Autor: Pixabay/ CC0 Paralotniarz

Tragiczny wypadek na Wiśle pod Grudziądzem. Paralotniarz wpadł do wody

Jak przekazał w rozmowie z Radiem ESKA brygadier Paweł Korgol, pełniący funkcję oficera prasowego Komendy Miejskiej PSP w Grudziądzu, służby ratunkowe zostały poinformowane o incydencie krótko po godzinie 13. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna korzystający z motoparalotni wpadł do rzeki w pobliżu mostu autostradowego w miejscowości Rozgarty.

Osoby przebywające w okolicy przekazały ratownikom, że w powietrzu znajdował się jeszcze jeden paralotniarz. Ten jednak zdołał bezpiecznie osiąść na twardym gruncie, podczas gdy jego towarzysz wylądował w Wiśle.

Uwięziony w linkach motoparalotni. Trwa reanimacja

Lecący motoparalotnią mężczyzna, po wpadnięciu do rzeki, był bezwładnie niesiony przez prąd wody. Odnalezienie go zajęło służbom kilkadziesiąt minut. Okazało się, że paralotniarz był uwięziony w plątaninie linek swojego sprzętu, co wymusiło na ratownikach ich przecięcie. Wydobyty na powierzchnię mężczyzna nie dawał oznak życia i był nieprzytomny.

Służby od razu przetransportowały go do ratowniczej łodzi, gdzie podjęto próbę przywrócenia akcji serca. Zaraz potem poszkodowany trafił na ląd pod opiekę ratowników medycznych. Walka o przywrócenie mu funkcji życiowych trwała nieprzerwanie aż do momentu, w którym karetka zabrała go do szpitala.

– Mężczyzna został podjęty z wody przez strażaków z Państwowej Straży Pożarnej w Grudziądzu. Natychmiast rozpoczęto działania ratujące życie i reanimację. Niestety, w drodze do szpitala, w karetce, stwierdzono zgon mężczyzny. W tej sprawie będzie prowadzone śledztwo pod nadzorem prokuratury, które ma wyjaśnić przyczynę i dokładne okoliczności tragedii – przekazał asp. Łukasz Kowalczyk z grudziądzkiej policji.

Śledczy z Grudziądza badają okoliczności zdarzenia

Sam sprzęt latający, na którym mężczyzna wpadł do rzeki, ostatecznie również został wyciągnięty na brzeg przez odpowiednie służby. Działania straży pożarnej w tym miejscu dobiegły już końca. Obecnie obszar wypadku zabezpieczają technicy policyjni z grudziądzkiej komendy. Przedstawiciele grupy dochodzeniowo-śledczej próbują teraz zrekonstruować przebieg zdarzeń i odkryć, dlaczego paralotniarz wpadł do wody.

Bliscy pożegnali Witka, który zginął na paralotni

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

ROLKI