Burzliwe protesty rolników pod Parlamentem Europejskim w Strasburgu, dwóch Polaków zatrzymanych
"Dwóch rolników z Polski aresztowanych w Strasburgu!! Solidarność R.I jest na miejscu i zapewnia ochronę prawną rolnikom" - czytamy na Facebookowej stronie NSZZ Rolników Indywidualnych "Solidarność". Organizacja ta udostępnia liczne filmy i zdjęcia z burzliwych protestów rolników. Do demonstracji dochodzi od wtorku blisko siedziby Parlamentu Europejskiego w Strasburgu we Francji. Wśród manifestantów są głównie Francuzi, ale nie zabrakło Polaków, a także Czechów, Niemców czy Greków. Protestujący domagają się zablokowania podpisanej przez Ursulę von der Leyen umowy z krajami Mercosur, która ich zdaniem zagraża naszemu rolnictwu i bezpieczeństwu żywnościowemu Europy. Policja używała gazu łzawiącego i armatek wodnych.
"Ursula von der Leyen jest matką tej katastrofy, która spotkała polskie i europejskie rolnictwo"
"W dalszym ciągu jest możliwość zablokowania umowy Unia Europejska–Mercosur. Na proteście pojawiały się hasła odnoszące się bezpośrednio do (szefowej KE) Ursuli von der Leyen, która jest – można powiedzieć – matką tej katastrofy, która spotkała polskie i europejskie rolnictwo. My natomiast, jako polscy rolnicy, dodatkowo możemy tutaj dorzucić pewną cegiełkę, czyli oczekiwania, które stawiamy wobec polskiego rządu. Mam na myśli skierowanie skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej" – powiedział PAP Krzysztof Olejnik z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników. Polaków widać wśród protestujących wielu. Niosą polskie flagi i takie transparenty, jak „Stop Mercosur”, „Umowa Mercosur to dla rolnika sznur” czy „Plan von der Leyen zagłodzi Europę”.
"Chłopska rewolta rusza ponownie i zostaniemy tutaj, dopóki nie będziemy mieli odpowiedzi"
"Chłopska rewolta rusza ponownie i zostaniemy tutaj, dopóki nie będziemy mieli odpowiedzi. Żądamy przyjęcia przez premiera. Nie ruszymy się stąd, dopóki nie zostaniemy przyjęci i wysłuchani"- mówił 13 stycznia Damien Greffin, przedstawiciel francuskiego związku rolniczego FNSEA podczas wielkich protestów rolniczych w Paryżu. Powodem manifestacji jest umowa Unii Europejskiej z Mercosurem, blokiem państw Ameryki Południowej - Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem. Umowa przewiduje tanie, korzystne dla dostawców z Mercosuru pod względem celnym sprowadzanie żywności zza oceanu do krajów UE. Tania żywność może zagrozić interesom europejskich rolników i uczynić ich działalność nieopłacalną, dlatego farmerzy protestują. Podnoszony jest też argument związany z zagrożeniem bezpieczeństwa żywnościowego Europy. Manifestacje odbywały się również w Polsce. Także w takich krajach, jak Niemcy, Belgia, Grecja, Irlandia czy Hiszpania protestuje się przeciwko zawarciu umowy przez Unię Europejską z krajami Mercosur.
9 stycznia ambasadorowie krajów unijnych zebrali się w Brukseli, by podjąć decyzję odnośnie umowy z Mercosurem. Zawarcie umowy zostało przegłosowane. Przeciwko niej, oprócz Francji i Polski, były także Austria, Irlandia i Węgry, Belgia wstrzymała się od głosu. Włochy, wbrew początkowym protestom, jednak poparły projekt. Potem Ursula von der Leyen zatwierdziła umowę swoim podpisem.
Dziś, 21 stycznia Parlament Europejski poparł wniosek o skierowanie umowy z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE, który ma sprawdzić jej zgodność z unijnymi traktatami. Za skierowaniem głosowało 334 europosłów, przeciw 324, a 10 wstrzymało się od głosu.