Groźna choroba sieje grozę w Niemczech. W Polsce odnotowano pierwsze ogniska

2026-03-07 16:06

Służby weterynaryjne mierzą się z najpoważniejszą od trzech dekad falą zakażeń na europejskich fermach. U naszych zachodnich sąsiadów zlikwidowano 125 tysięcy sztuk drobiu, a patogen dociera już do kolejnych państw, w tym do Polski. Weterynarze alarmują: „Uwaga musi być maksymalna!”.

Zabójczy wirus atakuje w Niemczech. Pierwsze ogniska już w Polsce!

i

Autor: Shutterstock

Choroba Newcastle w Niemczech. Zlikwidowano 125 tysięcy ptaków

W Brandenburgii i Bawarii zidentyfikowano osiem ognisk niezwykle zaraźliwej choroby Newcastle. Patogen uderzył w tamtejsze hodowle ze zdwojoną siłą po niemal trzydziestu latach przerwy.

Niemiecki Instytut Friedricha Loefflera wydał oficjalne ostrzeżenie przed wirusem. Zagrożenie dotyczy dzisiaj zarówno wielkich ferm przemysłowych, jak i zwierząt przebywających w ogrodach zoologicznych.

Zgodnie z oficjalnymi raportami do środy 4 marca administracja sanitarna nakazała prewencyjne wybicie 125 tysięcy sztuk drobiu, aby skutecznie powstrzymać rozwój epidemii na inne tereny.

Weterynarze stanowczo apelują o ścisłą kontrolę przepływu towarów oraz ludzi na terenie zakładów. Wymagają również od hodowców błyskawicznego testowania laboratoryjnego każdego martwego lub osłabionego osobnika.

Polska, Czechy i Słowacja na celowniku. Wirus zagraża polskim hodowlom

Sytuacja przestała mieć wyłącznie charakter lokalny. Według europejskich biuletynów epidemiologicznych choroba Newcastle rozprzestrzenia się obecnie w Polsce, Czechach i na Słowacji.

Raporty krajowych inspekcji oraz Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) potwierdzają od początku 2025 roku przeszło 40 ognisk. Infekcje skupiają się w województwach podlaskim, mazowieckim, lubelskim, łódzkim i kujawsko-pomorskim.

W 2025 roku zarejestrowano w kraju 58 przypadków wystąpienia zarazy, a szalejący wirus zaatakował populację blisko 6 milionów ptaków, w tym przede wszystkim brojlerów.

Brytyjski nadzór weterynaryjny traktuje dziś Polskę jako jedno z najbardziej poszkodowanych państw w Europie. Prawdopodobieństwo dalszej ekspansji wirusa określono oficjalnie jako „średnie do wysokiego”.

Czym jest choroba Newcastle? Objawy u drobiu są dramatyczne

Wirusowe schorzenie Newcastle (NDV) cechuje się ogromną zakaźnością, stąd powszechna nazwa atypowej ptasiej grypy. Zaatakowane stada wykazują bardzo drastyczne objawy kliniczne:

- nienaturalne wykręcenie szyi,

- poważne duszności,

- drastyczny spadek nieśności,

- ostre biegunki,

- masowe upadki ptaków.

Patogen potrafi bez problemu zainfekować absolutnie każdy gatunek ptaków, co dotyczy również zwierząt ozdobnych i okazów żyjących w ogrodach zoologicznych.

Przeniesienie zarazy na człowieka to rzadkość, która najczęściej kończy się lekkim zapaleniem spojówek. Medycyna odnotowała jednak cięższe powikłania, które dotykały wyłącznie pacjentów z mocno osłabioną odpornością.

Ekspansja wirusa NDV w Europie. Co napędza rozwój ognisk?

Specjaliści z zakresu weterynarii wskazują najważniejsze czynniki napędzające falę infekcji:

- ekstremalny poziom zaraźliwości wirusa NDV,

- ogromne zagęszczenie zakładów drobiarskich w naszej części Europy,

- intensywny transport zwierząt oraz produktów odzwierzęcych,

- rozwój choroby w małych hodowlach, bardzo trudnych do pełnego monitorowania.

Niemiecki instytut badawczy FLI uspokaja jednak w jednym kluczowym aspekcie. W przeciwieństwie do klasycznej ptasiej grypy, wirus NDV nie wywołuje obecnie masowych zakażeń wśród dzikich ptaków.

Obowiązkowe szczepienia w Polsce nie dają pełnej ochrony przed NDV

Polskie regulacje sanitarne, podobnie jak przepisy obowiązujące w Niemczech, nakładają na hodowców wymóg obowiązkowego szczepienia kur i indyków przeciwko NDV. Zapis ten uwzględnia również niewielkie, przydomowe gospodarstwa.

Pomimo wdrożenia odpowiednich działań profilaktycznych patogen nieustannie atakuje nowe terytoria. Ze względu na gwałtownie rosnące ryzyko epidemiczne lokalne władze powołują specjalne sztaby kryzysowe w najbardziej poszkodowanych powiatach.

Likwidacja stad może wywindować ceny mięsa i jaj w sklepach

Analitycy rynku rolno-spożywczego nie pozostawiają złudzeń. W przypadku dalszej eskalacji problemu konsumenci muszą przygotować się na bardzo radykalne scenariusze rynkowe:

- kolejne prewencyjne likwidacje wielkich stad drobiu,

- rygorystyczne blokady w transporcie zwierząt,

- drastyczne podwyżki cen mięsa oraz jaj na półkach sklepowych,

- maksymalne zaostrzenie standardów bioasekuracji przez służby.

Sektor drobiarski w kryzysie. Zakażenia rzucają wyzwanie całej Europie

Choroba Newcastle wybudziła się po równych 30 latach i uderza z potężną siłą. Niemiecki rynek już teraz liczy ogromne straty finansowe, a Polska ze swoimi licznymi ogniskami mierzy się z najpoważniejszym kryzysem drobiarskim od dekad.

Czy potrafisz właściwie określić płeć zwierząt?
Pytanie 1 z 10
Samiec sarny to:
Złodzieje ukradli staruszce 10 kur i koguta

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki