- W Iraku zatrzymano pięciu Polaków, w tym znanego youtubera Dawida Fazowskiego ("Przez świat na fazie"), pod wstępnymi podejrzeniami o szpiegostwo.
- Irackie władze zatrzymały Polaków w Bagdadzie, ponieważ ich obecność w pobliżu placu Tahrir wzbudziła podejrzenia.
- Po sprawdzeniu dokumentów i procedur wjazdowych okazało się, że pobyt Polaków w Iraku jest legalny, a wszystkie formalności zostały dopełnione zgodnie z prawem.
- Dawid Fazowski uspokoił fanów, informując, że było to rutynowe zatrzymanie, a iracka policja była pomocna; Radosław Sikorski z MSZ potwierdził zwolnienie Polaków.
Irak. Polacy podejrzewani o szpiegostwo
W piątek, 6 marca, serwis Clash Report na platformie X podał szokujący komunikat. „Iracka Służba Bezpieczeństwa Narodowego poinformowała o aresztowaniu pięciu domniemanych izraelskich szpiegów posiadających polskie paszporty po wykryciu podejrzanej komórki szpiegowskiej w tym kraju” - czytamy. Wpis opatrzony był zdjęciami zatrzymanych w Bagdadzie, wśród których był znany polski podróżnik Dawid Fazowski, twórca kanału "Przez świat na fazie".
Szybko okazało się jednak, że nie chodziło o żadne szpiegostwo. Z komunikatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Iraku, opublikowanego przez iracką agencję INA wynika, że tamtejsze władze faktycznie zatrzymały pięcioro obywateli Polski, którzy około dziesięciu dni temu legalnie wjechali do Iraku. Podejrzenia wzbudziła ich obecność w pobliżu placu Tahrir. "Po sprawdzeniu ich dokumentów, procedur wjazdowych oraz pobytu w Iraku potwierdzono, że wszystkie formalności zostały dopełnione zgodnie z prawem, a ich obecność w kraju jest legalna" – wyjaśniono.
Dawid Fazowski o zatrzymaniu w Iraku
Zatrzymany w Iraku Dawid Fazowski za pośrednictwem mediów społecznościowych dał znać swoim fanom, że nic mu nie jest. W rozmowie z „Faktem” wytłumaczył, co dokładnie wydarzyło się w Bagdadzie. "To było normalne rutynowe zatrzymanie, zabrali nas na komisariat ze względu na bezpieczeństwo i po prostu sprawdzili dokumenty, zapytali, co tu robimy i odwieźli nas do hotelu, iracka policja była i jest dla nas bardzo miła i pomocna! Nie rozumiem tego, co się dzieje i już wiem, jak internet potrafi przekazywać bzdury" – przekazał.
Głos w sprawie zabrał również Radosław Sikorski, szef MSZ. „Co prawda polecieli wbrew ostrzeżeniom @MSZ_RP w pierwszy dzień wojny ale - wedle informacji naszego konsula w Iraku - już zostali zwolnieni” - poinformował na platformie X.