- Zakończono operacje wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, które były związane z rosyjskimi atakami rakietowymi na Ukrainę.
- Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej.
- Dowództwo Operacyjne poinformowało, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP, a Wojsko Polskie pozostaje w stałej gotowości.
Atak rakietowy Rosji na Ukrainę. Polskie wojsko poderwało myśliwce
W nocy z piątku na sobotę (6/7 marca) Rosjanie przeprowadzili serię uderzeń rakietowych na obiekty zlokalizowane na terytorium Ukrainy. Tego typu działania zawsze niosą ze sobą ryzyko, że zbłąkana rakieta lub jej fragmenty mogą naruszyć przestrzeń powietrzną kraju NATO.
Aby zapobiec takiemu scenariuszowi, uruchomiono wszystkie niezbędne procedury w ramach operacji o kryptonimie „Wschodnia Zorza”. Jak czytamy w oficjalnym komunikacie wojska, poderwane zostały polskie myśliwce, które patrolowały zagrożony obszar. Jednocześnie aktywowano naziemne systemy obrony powietrznej oraz stacje radiolokacyjne, których zadaniem było śledzenie trajektorii lotu rosyjskich pocisków. Na szczęście tym razem alarm okazał się działaniem prewencyjnym. Dowództwo Operacyjne poinformowało, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. Po zakończeniu rosyjskich uderzeń, operacja została zakończona, a wszystkie zaangażowane siły i środki powróciły do standardowej działalności.
Polecany artykuł:
- Operowanie wojskowego lotnictwa w polskiej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami rakietowymi Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej - przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.