- Kacper Tomasiak, który 5 marca zdobył wicemistrzostwo świata juniorów, przed skokami robi znak krzyża
- Ksiądz Edward Pleń, kapelan polskich olimpijczyków, wyjaśnił, że gest Tomasiaka to wyraz czci dla Boga, a sam zawodnik potwierdza, że robi to w intencji bezpiecznego skoku.
- Tomasiak podkreśla, że zaczął żegnać się przed skokami jeszcze przed osiągnięciem sławy, więc nie robi tego na pokaz.
Kacper Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Absurdalne sugestie hejterów
Kacper Tomasiak po zdobyciu trzech medali na Igrzyskach Olimpijskich 2026, zajął drugie miejsce na mistrzostwach świata juniorów, przegrywając tylko ze znakomicie dysponowanym tego dnia Stephanem Embacherem. Dzień później nasz najlepszy skoczek wystartował w zawodach Pucharu Świata w Lahti, gdzie poszło mu już słabiej i ostatecznie uplasował się na 24. pozycji. Nie ma jednak co narzekać, bo ten sezon dla Kacpra Tomasiaka był fenomenalny. Wiele osób zwróciło uwagę na to, że przed swoimi skokami trzykrotny medalista olimpijski robi znak krzyża. Niestety przyczepili się za to hejterzy, których frustrują sukcesy naszego skoczka. Część z nich całkowicie bezpodstawnie sugeruje to, że Kacper Tomasiak żegna się na pokaz. Trudno o większy absurd. W końcu wiadomo, że nasz bohater Igrzysk Olimpijskich 2026 zawsze był bardzo religijny. Przez lata służył do mszy świętych jako ministrant i lektor. Na temat znaku krzyża wykonywanego przez Kacpra Tomasiaka wypowiedział się nawet ksiądz Edward Pleń.
Ksiądz Edward Pleń tłumaczy, dlaczego Kacper Tomasiak żegna się przed skokiem
Kapłan świetnie zna naszego trzykrotnego medalistę olimpijskiego, a do tego znakomicie orientuje się w świecie sportu. W końcu od ponad 20 lat jest kapelanem polskich olimpijczyków, którzy do kapłana mówią po prostu "Edi". W rozmowie z "Faktem" ksiądz Edward Pleń rozwiał wątpliwości dotyczące motywacji Kacpra Tomasiaka robiącego znak krzyża przed skokiem.
Kacper Tomasiak i jego posługa w kościele. Ksiądz poruszony: „Modliliśmy się o naszego ministranta”
Nie robi tego automatycznie. Kacper oddaje znakiem krzyża cześć Trójcy Świętej, Bogu Wszechmogącemu
- zaznaczył duchowny, cytowany przez "Fakt". Sam Kacper Tomasiak z kolei w rozmowie z portalem Sport.pl tłumaczył, że znak krzyża robi "w intencji, żeby wszystko dobrze się skończyło i nic nie stało się w czasie skoku".
Zacząłem dawno temu, kiedy nie było mnie jeszcze w telewizji, ani nic takiego. Nie robiłem więc tego na pokaz, żeby inni ludzie to zobaczyli
- wyjaśnił 19-letni skoczek.
Galeria: Kacper Tomasiak był ministrantem. Zdjęcia z posługi