Wierni pracownicy królowej Elżbiety II wylądują na bruku?! "Bezduszne działanie"

Śmierć królowej Elżbiety wstrząsnęła całą Wielką Brytanią. Najbardziej chyba jednak pracownikami rodziny królewskiej, którzy mogą teraz stracić źródło utrzymania. Wszystko przez... kuriozalną klauzulę w umowach. Zagrożona jest też ok. setka osób, które przez lata pracowały dla księcia, a obecnie króla Karola III w jego dotychczasowej siedzibie. "Bezduszne działanie".

Pałac Buckingham
Autor: Shutterstock Pałac Buckingham

Śmierć królowej Elżbiety II. Ile osób trafi na bruk?

Informację o tym, że muszą się liczyć z utratą pracy dostali w poniedziałkowy wieczór, 12 września. Mowa o około setce pracowników Clarence House, czyli dotychczasowej siedziby Karola i Camilli. Planowane zwolnienia mają związek ze śmiercią królowej Elżbiety II i z prawdopodobną przeprowadzką nowej pary królewskiej do Pałacu Buckingham. "Chociaż należało się spodziewać pewnych zmian wraz ze zmianą ról w rodzinie królewskiej, skala i szybkość, z jaką to zostało ogłoszone, jest bezduszna" - komentował dla "Guardiana" Mark Serwotka, sekretarz generalny Związku Usług Publicznych i Handlowych (PCS). Część pracowników Clarence House  -wielu pozostaje w służbie królewskiej od kilkudziesięciu lat -  już dostała wypowiedzenia. Wśród nich są m.in.

  • osobiste sekretarki,
  • pracownicy biura finansów,
  • członkowie zespołu ds. komunikacji.

Królowa Elżbieta II nie żyje. Jej służba musi szukać zajęcia

Zapewnia się ich jednak, że części uda się znaleźć zajęcie w pozostałych królewskich gospodarstwach domowych, część otrzyma wsparcie w znalezieniu pracy poza tym środowiskiem, a wszyscy dostaną odprawy wyższe, niż wynosi ustawowe minimum. To jednak wciąż nie koniec dramatu "dworskiego" personelu. Zagrożeni są też pracownicy Pałacu Buckingham, w którym przez 70 lat urzędowała królowa Elżbieta II.

CZYTAJ TAKŻE: Żałobnicy koczują 50 godzin, żeby zobaczyć trumnę królowej Elżbiety. Piją herbatę, pałaszują kanapki

96-letnia Elżbieta II była najdłużej panującą monarchinią w historii

W Pałacu Buckingham będą czystki? Królowa Elżbieta umarła, pracownikom zostało mało czasu

Okazuje się bowiem, że królewski personel domowy z Pałacu Buckingham ma przedziwnie skonstruowane umowy o pracę. "Podpisali kontrakty, które wygasają sześć miesięcy po śmierci królowej. W okresie karencji personel może zostać przejęty przez nowego monarchę lub zwolniony" - podał "The Times". "Każde gospodarstwo domowe ma swój własny orszak najlepszych doradców" - komentuje gazeta, sugerując, że król Karol III i królowa małżonka Camilla będą chcieli otoczyć się "zaufanymi" ludźmi. 

CZYTAJ TAKŻE: Sekretny syn króla Karola III i jego żony żąda testu DNA. O pomoc prosił "babcię", królową Elżbietę II!

Sonda
Śmierć królowej Elżbiety Tobą wstrząsnęła?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki