- Wstrząsające odkrycie w Grecji: w mieszkaniu pary, podejrzanej o handel narkotykami, znaleziono zamrożone zwłoki 8-miesięcznego dziecka.
- Mimo ran kłutych na ciele niemowlęcia, rodzice twierdzą, że zmarło z przyczyn naturalnych, co budzi poważne wątpliwości śledczych.
- Ponadto, 15-letnia córka pary jest w ciąży. Odkryj szokujące szczegóły tej sprawy.
W to wszystko po prostu trudno uwierzyć. Media na całym świecie opisują dramat, jaki najpewniej latami rozgrywał się w jednym z domów przy ulicy Thassou w Kypseli (Grecja). 43-letni Grek i jego 38-letnia partnerka, z pochodzenia Niemka, zostali aresztowani po tym, gdy w ich mieszkaniu znaleziono zamrożone przed trzema laty zwłoki 8-miesięcznego dziecka. Ponadto mieszkali z nimi 26-letni obywatel Afganistanu, który również został aresztowany, a także troje dzieci w wieku 9, 12 i 15 lat. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że to dzieci pary. 15-letnia dziewczynka jest w ciąży, podejrzewa się, że ojcem jej dziecka może być Afgańczyk.
Horror w Grecji. Martwe niemowlę w zamrażarce, 15-latka w ciąży
Dzieci mieszkały w strasznych warunkach, ich rodzice i 26-latekmieli się zajmować handlem narkotykami. Śledczy twierdzą, że para zamordowała swoje 8-miesięczne dziecko, a jego zwłoki zamroziła. Oni jednak temu zaprzeczają. Według ich zeznań, cytowanych między innymi przez niemiecki "BILD", dziecko było chore. "Miało problemy jelitowe, przepuklinę i zmarło w naszych ramionach. Siedzieliśmy przy stole, cała rodzina. Łóżeczko dziecka stało w kuchni. Żona powiedziała, że ono nie czuje się dobrze. Potem, gdy siedzieliśmy przy stole, usłyszałem dźwięk, a potem zobaczyłem, że jego brzuch jest spuchnięty. Dziecko wypluwało białą substancję" - powiedział 43-latek. Twierdzi, że potem zmarło.
Martwe dziecko miało rany kłute. "Usuwałem nożem lód"
Zeznania kobiety są jeszcze bardziej makabryczne. 38-latka twierdzi, że nie zgłosili zgonu dziecka, a jego zwłoki zamrozili, bo ona "chciała mieć dziecko zawsze przy sobie i nie mogła pogodzić się z jego śmiercią". Na ciele dziecka znaleziono kilkanaście ran kłutych. Na to też mają wytłumaczenie. Mężczyzna mówi, że próbował usunąć lód z martwego maleństwa i wtedy mógł przebić nożem jego ciało. 26-letni Afgańczyk zeznał natomiast, że o zwłokach nic nie wiedział. "Opisał siebie jako osobę, która opiekowała się dziećmi trzy razy w tygodniu, podczas gdy ich rodzice pracowali" - pisze "The National Herald".