Bez nowoczesnej diagnostyki genetycznej nie będziemy skutecznie leczyć nowotworów

Pani Katarzyna (39 l.) półtora roku temu zachorowała na raka jajnika. Wiedziała, że może być obciążona genetycznie, gdyż jej mama chorowała na raka piersi, a dziadek miał raka prostaty. Zlecono jej badania genetyczne, ale ukierunkowane tylko na te punkty, w których mutacje w genie BRCA1 występują najczęściej – to tzw. mutacje założycielskie. Wynik pokazał, że jest „genetycznie czysta”, że nie wykryto mutacji w badanych miejscach genu BRCA1. Była leczona chemioterapią, ale dość szybko nastąpił nawrót choroby.

diagnostyka, laboratorium
Autor: Pixabay.com

Mam w sobie dużo żalu i złości

– Nawiązałam kontakt ze Stowarzyszeniem Niebieski Motyl, zrzeszającym pacjentki z rakiem jajnika. Dowiedziałam się, że wiele z nich miało robione badania genetyczne, w których analizuje się całe geny i BRCA1 i BRCA2, a nie tylko wybrane punkty. U nich można więc było zastosować inne, bardziej celowane, a więc i bardziej skuteczne leczenie. Dlaczego nikt mi o tym nie powiedział? Może wtedy choroba nie rozwijałaby się tak agresywnie… Mam dużo żalu i złości – nie tylko do lekarzy, ale i do systemu, który pozwala na tak nierówny dostęp do diagnostyki – mówi pani Katarzyna.

Kompleksowe profilowanie genomowe 

– Bez diagnostyki genetycznej niemożliwe jest dziś leczenie w sposób celowany. Jeszcze nie tak dawno wystarczyło zbadać jedną czy dwie mutacje, obecnie trzeba badać ich dużo więcej. I tak np. stosowane obecnie w raku jajnika badanie genów BRCA1 i BRCA2 nie są już wystarczającym standardem. Niezbędne jest kompleksowe profilowanie genomowe. Daje to możliwość przeanalizowania w jednym badaniu, z jednej porcji materiału, kilkuset markerów genetycznych, z bardzo dużą dokładnością oraz tzw. sygnatur genomowych, takich jak HRD – deficyt rekombinacji homologicznej – mówi dr n. med. Andrzej Tysarowski, prezes Polskiej Koalicji Medycyny Spersonalizowanej - Stowarzyszenie.

Program jest, refundacji brak

– Niestety badania wykrywające deficyt rekombinacji homologicznej HRD nie są u nas refundowane, mimo dostępnego programu lekowego – zwraca uwagę dr n. med. Andrzej Tysarowski. – Tymczasem co najmniej ok. 50 proc. chorych z zaawansowanym rakiem jajnika ma zaburzenia homologicznej rekombinacji. U pacjentek z rakiem jajnika, poza badaniami genów BRCA1 i BRCA2, powinno się więc też oznaczać tzw. sygnaturę genomową HRD.

Pozytywna opinia AOTMiT i... czekamy

Już we wrześniu 2023 roku Polskie Towarzystwo Onkologiczne zaproponowało nowe świadczenie – „Badania Kompleksowego profilowania genomowego, CGP, wykonywanego metodą wysokoprzepustowego sekwencjonowania następnej generacji, NGS, w diagnostyce molekularnej pacjentów z nowotworami złośliwymi”. Ta propozycja uzyskała pozytywną rekomendację prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). I od tego czasu nic się nie zadziało. Ale może…

Z Ministerstwa Zdrowia padły niedawno zapewnienia, że obecnie trwają jeszcze prace nad ustalaniem, jakie powinny być kryteria kwalifikacji pacjentów do takich badań, a także ośrodków, jakie miałyby je wykonywać. Kompleksowe profilowanie genomowe z sekwencjonowaniem następnej generacji powinno udać się wprowadzić do 1-ego kwietnia 2025 roku.

Pełna diagnostyka w jeden dzień - Sprawdzony mężczyzna
Polska na ucho
Do końca świata

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki