Czuję złość i ogromne rozczarowanie
- Kiedy lekarz poinformował mnie, że mam szanse na lepsze życie, poczułam się, jakbym nabrała wiatru w żagle. To miał sprawić nowy lek – mówi jedna z pacjentek. – To prawda, że na tę chorobę sama sobie zapracowałam, bo paliłam ponad 30 lat, dziś mam 56. Lekarze, owszem, przestrzegali, ale tak to już chyba jest z nałogowcami, że nie słuchają. Ja w każdym razie paliłam nadal. A jak usłyszałam diagnozę, to już choroba zrobiła ze mnie inwalidkę. Przejście kilku kroków powodowało duszności, zadyszkę, nawet takie zwykłe codzienne czynności jak umycie zębów czy uczesanie się to był dla mnie nie lada wysiłek. Dostawałam leki, ale słabo działały, często musiałam być hospitalizowana z powodu zaostrzeń, a każde kolejne było groźniejsze. I dopiero ten lek miał mi pomóc. I teraz co? Czuję złość i ogromne rozczarowanie, że go nie dostanę, bo jacyś urzędnicy powiedzieli: Nie.
Rozczarowania też nie kryją eksperci
- Środowisko pulmonologów bardzo liczyło na to, że ten pierwszy lek biologiczny do leczenia POChP stanie się dostępny dla polskich pacjentów, jesteśmy więc rozczarowani, że tak się nie stało – mówi prof. Paweł Śliwiński, kier. II Kliniki Chorób Płuc w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie. – Ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu POChP. Oprócz coraz lepszych, skuteczniejszych terapii wziewnych pojawiły się terapie biologiczne, ukierunkowane na pacjentów z określonym profilem zapalnym choroby, dla tych, u których istotną rolę odgrywa zapalenie typu 2, związane z podwyższoną liczba eozynofilów we krwi. Te nowoczesne preparaty działają w bardzo precyzyjny sposób, blokują wybrane cząsteczki, uczestniczące w procesie zapalnym.
- Badania, potwierdzające skuteczność tych terapii, pokazujące zmniejszenie liczby zaostrzeń o ok. 30 proc., zostały opublikowane w wielu prestiżowych czasopismach naukowych, m. in. w New England Journal of Medicine, jednym z najbardziej prestiżowych czasopism medycznych na świecie. Nie mam informacji, co spowodowało tę negatywną decyzję Ministerstwa Zdrowia, ale wierzę, że temat nie zniknie. Bo chociaż ten lek z pewnością nie jest potrzebny wszystkim chorym na POChP, to tym najciężej chorym jak najbardziej. Dla nich to jedyna szansa na poprawę stanu zdrowia. Tymczasem po badaniach klinicznych jest już kolejny lek biologiczny, ukierunkowany na POChP, oby więc nasi chorzy mogli być nowocześnie, skutecznie leczeni.
* W Polsce ok. 2 mln osób choruje na POChP. Jest to choroba przewlekła, postępująca, której nie można całkowicie wyleczyć, ale można skutecznie spowalniać jej rozwój, zmniejszać liczbę zaostrzeń oraz poprawiać jakość i długość życia pacjentów. Koszty zdrowotne POChP dla budżetu państwa wynoszą dziś ok. 16 mld złotych rocznie i będą nadal rosły, jeśli nie zostaną wdrożone rozwiązania systemowe.