Jak Parlament Europejski dba o twoje śniadanie?

2026-08-07 0:05 Materiał sponsorowany

Choć pytanie to jest żartem, to jednak jest w nim sporo prawdy. Parlament Europejski uchwala prawo, które pozwala coraz lepiej dbać o jakość żywności. Nie zapomina także o rolnikach i środowisku naturalnym, które cierpi przez intensywne uprawy i hodowle. Pakiet dyrektyw przyjętych przez Parlament Europejski i Radę Unii Europejskiej nosi nawet nazwę „dyrektyw śniadaniowych”, bo odnosi się do produktów jadanych zwykle na śniadanie.

Rodzina przy śniadaniu, w rogu logo Bezpieczna Europa. O dyrektywie śniadaniowej Parlamentu Europejskiego czytaj na SE.
Autor: Parlament Europejski/ Materiały prasowe

Na początku należy powiedzieć, że europejski system bezpieczeństwa żywności należy do najbardziej rygorystycznych na świecie. Obowiązujące przepisy gwarantują, że żywność sprzedawana w Unii Europejskiej spełnia wysokie standardy bezpieczeństwa i jakości.

Jednak to, że jest dobrze, nie oznacza, że nie może być jeszcze lepiej. Parlament Europejski wspiera rozwijanie polityki w ramach strategii „Od pola do stołu”. Jej celem jest nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa żywności, ale także ograniczenie wpływu produkcji rolnej na środowisko oraz stworzenie bardziej sprawiedliwych warunków dla europejskiego rolnictwa.

Zmiany w dyrektywach śniadaniowych

Obowiązujące przepisy wymagają, aby konsumenci otrzymywali rzetelne informacje o kupowanej żywności – jej składzie, wartości odżywczej, alergenach czy pochodzeniu. Parlament Europejski w 2024 r. przyjął zmiany dyrektyw śniadaniowych. Nowe przepisy zwiększają przejrzystość oznaczania miodu, soków owocowych i innych produktów spożywczych. W przypadku mieszanek miodów konsumenci będą otrzymywali informacje o wszystkich krajach pochodzenia oraz udziale poszczególnych miodów w produkcie. Rozwiązanie to utrudnia fałszowanie produktów.

Parlament wspiera również rozwój rolnictwa ekologicznego. Produkty oznaczone unijnym logo rolnictwa ekologicznego muszą spełniać rygorystyczne wymagania dotyczące sposobu produkcji, stosowania środków ochrony roślin, nawozów oraz dobrostanu zwierząt.

W lipcu 2026 r. Parlament zaproponował m.in. objęcie ekologicznych produktów importowanych takimi samymi wymaganiami, jak producentów unijnych. Wystąpił też z propozycją uproszczeń dla małych gospodarstw ekologicznych. Celem tych zmian jest jednoczesna ochrona uczciwej konkurencji, wsparcie europejskich producentów oraz zapewnienie konsumentom pewności, że każda żywność oznaczona jako ekologiczna spełnia wysokie standardy obowiązujące w Unii Europejskiej.

Godne dochody rolników

W ostatnich latach Parlament Europejski coraz większy nacisk kładzie na to, aby rolnicy otrzymywali bardziej sprawiedliwy udział w wartości sprzedawanej żywności. W czerwcu 2026 r. przyjął nowe przepisy wzmacniające pozycję producentów w łańcuchu dostaw żywności, czyli na drodze, jaką żywność pokonuje od gospodarstwa rolnego do konsumenta. Celem zmian jest poprawa pozycji negocjacyjnej rolników oraz bardziej sprawiedliwy podział wartości w łańcuchu dostaw żywności. Nowe przepisy przewidują m.in. większą przejrzystość przy ustalaniu cen produktów rolnych, obowiązkowe umowy w wybranych sektorach oraz silniejszą pozycję organizacji producentów w negocjacjach handlowych.

"To dobry kierunek" - mówi Krzysztof Hetman, poseł do Parlamentu Europejskiego, wiceprzewodniczący Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Kreując przepisy czy też pracując nad tym, co proponuje Komisja Europejska musimy wprowadzać zasady, które będą chroniły konsumentów i dawały gwarancję najwyższej jakości żywności produkowanej na terenie Unii Europejskiej, także przez polskich rolników. Jednocześnie musimy umieć to zbalansować z kosztami, które ponoszą rolnicy. To naczynia połączone - niewspółmiernie rosnące koszty ponoszone przez rolników dadzą wzrost cen żywności. Co z tego, że będzie ona superjakości, skoro większość konsumentów po prostu nie będzie mogła sobie na nią pozwolić. Będą kupować żywność tańszą, ale gorszą. W dodatku jesteśmy teraz pod presją umowy z krajami Mercosur. Produkty importowane z tych krajów mogą być tańsze. Produkują taniej, bo nie mają tak wyśrubowanych norm, jak rolnicy w Unii Europejskiej. Gdy konsumenci sięgną po te produkty z powodu ceny, nasi polscy i europejscy rolnicy zaprzestaną produkcji, bo im to się nie będzie opłacało. Ostatecznie i tak zapłacą za to konsumenci – gdy europejscy rolnicy przestaną robić konkurencję tym z krajów trzecich, to i tak wzrosną ceny, a jakość żywności będzie słaba. Dlatego równolegle musimy dbać o konsumentów i chronić rolników i ten balans, jak dotąd udaje nam się zachować. W Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi procedujemy nad kolejnymi aktami prawnymi.

Bezpieczne wykorzystanie pestycydów

Unia Europejska stosuje jedne z najbardziej rygorystycznych na świecie zasad dotyczących środków ochrony roślin. Każdy pestycyd przed dopuszczeniem do obrotu przechodzi szczegółową ocenę bezpieczeństwa, a żywność dostępna na rynku jest regularnie kontrolowana pod kątem pozostałości tych substancji. Przepisy chronią zdrowie ludzi oraz środowisko, ograniczając ryzyko zanieczyszczenia gleby i wód oraz negatywnego wpływu na owady zapylające i bioróżnorodność.

Parlament Europejski opowiada się jednak za tym, aby stosowane były wyłącznie substancje, których bezpieczeństwo zostało potwierdzone naukowo, a tam, gdzie to możliwe, były one zastępowane metodami biologicznymi lub rozwiązaniami ograniczającymi wykorzystanie pestycydów. Ograniczenia nie mogą jednak w żaden sposób zagrozić produkcji, która daje bezpieczeństwo żywnościowe mieszkańcom Europy.

Jednocześnie Parlament podkreśla, że nowe wymagania muszą iść w parze z realnym wsparciem dla rolników. Dobrym przykładem są przyjęte w lipcu 2026 r. rozwiązania umożliwiające państwom członkowskim szybsze wypłacanie zaliczek i pomocy dla gospodarstw dotkniętych gwałtownym wzrostem cen nawozów. Wszystko po to, aby uniknąć ograniczenia produkcji, pogorszenia jakości żywności i wzrostu jej cen.

Ochrona przed Mercosur

W 2026 r. Parlament Europejski poparł przepisy umożliwiające szybkie uruchomienie mechanizmów ochronnych, jeśli import produktów rolnych z państw Mercosur (południowoamerykański blok handlowy) zacząłby zagrażać unijnym producentom.

Belka sponsorska Parlament Europejski2
Autor: Se.pl/ Materiały prasowe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki