Tragedia w Lubuskiem

Tragiczny finał imprezy w ośrodku wypoczynkowym. Auto Huberta wyłowiono z jeziora, jego ciało też

2023-06-27 22:20

Hubert K., którego ciało wyłowiono z jeziora Linie pod Zieloną Górą, bawił się przed śmiercią w znajdującym się nad akwenem ośrodku wypoczynkowym. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, mężczyzna wjechał swoim pojazdem do wody, ale gdy na miejsce dotarły służby ratownicze, już go tam nie znalazły. Martwego 24-latka wyłowiono z jeziora 2 dni później.

Martwy 24-latek i jego auto wyłowieni z jeziora Linie. Hubert K. brał udział w imprezie

Impreza w domku letniskowym zakończyła się śmiercią 24-letniego Huberta K., którego ciało wyłowiono z jeziora Linie pod Zieloną Górą. To najnowsze ustalenia prokuratury ws. tragedii, jaka rozegrała się nad akwenem w piątek, 23 czerwca, wieczorem. W wodzie znaleziono nie tylko zwłoki mężczyzny, ale też jego zatopione auto. Jak się tam znalazło? Przesłuchana przez śledczych dziewczyna, która brała udział w imprezie na terenie ośrodka wypoczynkowego, powiedziała, że samochód stał najpierw zaparkowany nad brzegiem jeziora, mając włączone światła, a w jego pobliżu nikogo nie było - w tym czasie 24-latek bawił się razem z innymi osobami. Po 20 minutach kobieta zauważyła, że auto znajduje się już częściowo zanurzone w wodzie, więc o wszystkim powiadomiono służby ratownicze.

Auto zostawione na luzie?

W międzyczasie uczestnicy spotkania zorientowali się, że brakuje wśród nich Huberta, właściciela pojazdu. Wszystko wskazuje, że mężczyzna znajdował się w środku auta, gdy to wjechało do jeziora, natomiast nie wiadomo, czy samochód stoczył się samoistnie, bo np. został pozostawiony na luzie, czy może stało się to w innych okolicznościach. Gdy na miejsce dotarli m.in. strażacy i nurkowie, w całkowicie zatopionym samochodzie nikogo nie było, więc rozpoczęły się poszukiwania 24-latka, który otrzymał status osoby zaginionej. W niedzielę, 25 czerwca, przed południem w jeziorze ujawniono jego ciało.

Trzmiel wywrócił auto