Spis treści
Mężczyzna na liniach energetycznych. Służby w pełnej gotowości
W środę, 28 stycznia wieczorem, w Gubinie (woj. lubuskie) doszło do niebezpiecznego incydentu, który sparaliżował część miasta. Około godziny 19:30 mężczyzna wszedł na linie energetyczne na skrzyżowaniu ulic Kresowej i Kujawskiej. Jak informuje lokalny portal newslubuski.pl, według relacji świadków poruszał się pomiędzy słupami, kucał na ich szczytach i nie reagował na wezwania do zejścia. Sytuacja była skrajnie ryzykowna zarówno dla niego, jak i dla mieszkańców okolicy.
Wielka mobilizacja strażaków i policji
Na miejsce skierowano aż pięć zastępów straży pożarnej, w tym dwa podnośniki hydrauliczne. Ratownicy rozstawili skokochron, podstawiali drabiny i prowadzili rozmowy z mężczyzną z kosza podnośnika. W działaniach uczestniczyli również policjanci, ratownicy medyczni oraz pogotowie energetyczne. Po blisko dwóch godzinach negocjacji, tuż przed godziną 22:00, udało się nakłonić mężczyznę do zejścia. Został bezpiecznie sprowadzony na ziemię i przekazany medykom.
Część miasta bez prądu
Aby umożliwić służbom bezpieczne działanie, konieczne było odłączenie napięcia. Jak informowała spółka Enea Operator, prąd wyłączono na kilkunastu ulicach w mieście, m.in. Cmentarnej, Długiej, Gdyńskiej, Pułaskiego, Kresowej, Krótkiej, Kujawskiej, Małej, Mylnej, Okrężnej, Ukrytej, Wiśniowej i Źródlanej. Po zakończeniu akcji dostawy energii zostały przywrócone.
Co skłoniło go do wejścia na słup? Policja bada sprawę
Mężczyzna trafił do szpitala na badania. Na razie nie wiadomo, dlaczego wszedł na linie energetyczne. Trwa ustalanie okoliczności zdarzenia.
Podobne przypadki w Polsce
Chociaż takie sytuacje, w których ktoś wchodzi na słupy energetyczne, zdarzają się dość rzadko, za każdym razem wymagają natychmiastowej reakcji służb i odłączenia prądu, co powoduje liczne niedogodności dla mieszkańców. W takich przypadkach priorytetem jest jednak bezpieczeństwo zarówno osoby znajdującej się na wysokości, jak i innych osób, które znajdują się w rejonie zdarzenia.
Gdzie szukać pomocy?
Prośba o pomoc nie jest wstydem. Każdemu mogą zdarzyć się gorsze chwile czy niepowodzenia i - co bardzo ważne - nikt nie musi być sam z problemami. Na terenie całego kraju funkcjonują instytucje, których przedstawiciele są gotowi nieść pomoc.
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji, przeżywasz kryzys, masz myśli samobójcze - zwróć się do dyżurujących psychologów i specjalistów.
Jeżeli w twoim otoczeniu znajduje się osoba, której zachowanie może wskazywać na depresję lub myśli samobójcze, nie pozostawaj obojętny! Jeżeli odbierasz od kogoś z naszych bliskich lub znajomych niepokojące sygnały, również nie powinieneś zignorować żadnej informacji. Dla nas może to być błaha sprawa, dla kogoś niestety problem nie do pokonania. Takiej osobie należy pomóc, zgłaszając sytuację do instytucji pomocowych.
Gdzie można szukać pomocy?
- Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116 111
- Telefon zaufania dla osób dorosłych w kryzysie emocjonalnym 116 123 - czynny całodobowo 7 dni w tygodniu, 116sos.pl
- Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka: 800 121 212
- Wsparcie dla osób po stracie bliskich - będących w żałobie: 800 108 108
- Tumbo Pomaga - pomoc dzieciom i młodzieży w żałobie: 800 111 123
- Bezpłatny telefon zaufania dla dzieci i młodzieży Rzecznika Praw Dziecka, czynny całą dobę przez 7 dni w tygodniu: 121 212
- pokonackryzys.pl
W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia, koniecznie zadzwoń na numer alarmowy 112.