Idzie mróz, a węgiel coraz droższy

2007-10-07 20:42

Jeszcze tylko kilkanaście dni z temperaturami w granicach 15 stopni i czeka nas ochłodzenie. A ceny ogrzewania pędzą jak szalone!

Nasze prognozy sprzed miesiąca, niestety, sprawdzają się. To oznacza, że zima może nadejść już w listopadzie i trzeba będzie porządnie palić w domach oraz kotłowniach. Cena węgla znów poszła w górę, podrożał o 10 procent. Za tonę węgla, w zależności od jego klasy, trzeba zapłacić 470-500 złotych.

- Rozpoczął się sezon grzewczy, jesienne podwyżki to normalna praktyka - przyznaje Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej SA, największego koncernu górniczego w Europie.

Ale to nie koniec, bo możliwe są kolejne skoki cen.

- Węgla jest mało. Sprzedawany jest na pniu, a przed kopalniami stoją kolejki - mówi Artur Oleksiewicz, autoryzowany sprzedawca KW SA.

- Dlatego kolejna podwyżka jest niewykluczona. O zmianie stawek Kompania informuje nas na dwa tygodnie przed wprowadzeniem nowej ceny.

Krzysztof Chendoszka (40 l.), rolnik ze wsi Miłkowice Janki (woj. podlaskie), jest wściekły, że węgiel znów zdrożał. Jest bezrobotny, jego żona wyjechała "za chlebem" za granicę. Za zarobione tam pieniądze Chendoszkowie muszą wychować dwójkę dzieci: Łukasza (16 l.) i Wiolettę (10 l.). Dokładnie planują, na co wydadzą każdą złotówkę.

- Zimą na ogrzanie domu zużywamy jakieś pięć ton węgla. Wydajemy na to dwa i pół tysiąca złotych - mówi pan Krzysztof. - Jak węgiel znów pójdzie w górę, to trzeba będzie skreślić z listy zakupów np. buty dla dzieci - dodaje zrezygnowany.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki