Ponurak wreszcie się uśmiechnął!

2008-01-07 23:32

Wygrywając w Bischofshofen zapewnił sobie piąty triumf w Turnieju Czterech Skoczni. Nikt przed nim tego nie dokonał.

Citroen C5 III Kombi - rok produkcji 2008 - obecnie

i

Autor: Archiwum serwisu

- Startuję w tej imprezie od 1993 roku i jeszcze nigdy nie było tak wielkiego napięcia na finiszu. To było porywające - mówi "Super Expressowi" Janne Ahonen (31 lat).

- Przed turniejem pana forma była... taka sobie. Chyba nie liczył pan na generalne zwycięstwo?

- W Oberstdorfie zająłem trzecie miejsce i zorientowałem się, że mam szansę. Ten konkurs uświadomił mi również, że forma dwóch faworytów, Morgensterna i Schlierenzauera, zaczyna się chwiać. Zawody w GaPa potwierdziły te spostrzeżenia. Ja byłem drugi, a Morgenstern dopiero szósty.

- Za to Schlierenzauer wygrał i ustanowił nowy rekord skoczni - 141 metrów.

- Ale to młodziutki zawodnik, brakuje mu doświadczenia. Stać go na wiele, ale przy złej pogodzie, "tępych" koleinach na rozbiegu, niedoświadczeni skoczkowie zwykle mają wielkie problemy. A prognozy na Innsbruck i Bischofshofen były kiepskie, dzięki czemu moje szanse wzrastały. No i udało się.

- Wygrał pan jako pierwszy skoczek TCS po raz piąty. Czy to szczególne zwycięstwo chciałby pan komuś zadedykować?

- Nie zastanawiałem się nad tym. Byłem do tej pory maksymalnie skoncentrowany na zawodach. O niczym innym nie myślałem.

- Adam Małysz wciąż prezentuje nierówną formę. Zdąży w tym sezonie odnieść wielkie sukcesy?

- Małysz to fenomen skoków narciarskich. Jest jednym z najlżejszych skoczków. Chyba to jest główną przyczyną, że na progu jest stosunkowo wolny. Potem w powietrzu cudownie ciągnie, ciągnie. Na pewno będzie jeszcze szalenie groźny. Adam jest nam potrzebny, bardzo potrzebny.

- Do czego?

- Rywalizacja sportowa jest dopiero wtedy ciekawa, kiedy zawodnicy walczą łeb w łeb, zacięcie. Adam już nieraz pokrzyżował plany najlepszym. Poza tym jest bardzo lubiany nie tylko przez skoczków, ale i przez publiczność, dziennikarzy. Tacy jak on są nam potrzebni.

- Gdy Małysz opuszczał belkę i jechał w dół, trybuny w Oberstdorfie i tutaj w Bischofshofen ryczały. Chyba takiego dopingu nawet Austriacy nie mieli.

- Właśnie. Ja na pewno takiego dopingu nie miałem. To też jest fenomen Małysza.

- Wygrał pan dzisiaj już piąty samochód. Co pan z nim zrobi?

- Nie wiem. Nie myślałem o tym. Ale w Finlandii jest bardzo dużo taksówek...

Janne Petteri Ahonen

Urodzony: 11 maja 1977 r. w Lahti

Zwycięstwa w Pucharze Świata: 34

Kryształowa Kula: 2 (2004, 2005)

Debiut w Pucharze Świata: 13 grudnia 1992 r., Ruhpolding (56. miejsce)

Pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata: 19 grudnia 1993 r., Engelberg

Igrzyska olimpijskie: dwukrotny wicemistrz w drużynie (2002 - Salt Lake City, 2006 - Turyn)

Mistrzostwa świata: dwukrotny mistrz świata (1997 - Trondheim, 2005 - Oberstdorf), trzykrotny mistrz świata w drużynie (1995 - Thunder Bay, 1997 - Trondheim, 2003 - Predazzo)

Mistrzostwa świata w lotach: dwukrotny wicemistrz świata (1996 - Tauplitz, 2004 - Planica)

Turniej Czterech Skoczni: pięciokrotny triumfator (1999, 2003, 2005, 2006, 2008)

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki