Nagle zorientował się, że stoi na krze, która odłączyła się od tafli i droga powrotu została odcięta. Kra coraz bardziej oddalała się od brzegu. Na szczęście mężczyźnie udało się wezwać pomoc. Uratowali go strażacy. Poza wychłodzeniem nic mu się nie stało.
Wypłynął na krze na pełne morze
2011-03-07
3:00
Spacer po zamarzniętym Bałtyku omal nie skończył się dla tego mężczyzny wypłynięciem na pełne morze. 23-latek chodził po skutej lodem wodzie przy gdańskim brzegu.