Zdrada to zdrada ale wybaczać trzeba

2008-11-04 3:00

- Pani Magdo, szczególnie teraz nie powinna pani opuścić męża, tylko mu pomóc, żeby dalej nie błądził! - radzi ks. Janusz Koplewski (46 l.), proboszcz parafii w Wisełce (woj. zachodniopomorskie), Magdzie Ś. (41 l.), którą mąż zdradził z kolegą z pracy.

Kobieta, która we własnej sypialni zastała ukochanego czule tulącego w swych rosłych ramionach nagiego kochanka.

Pani Magda wciąż nie może się pozbierać po tym, co zobaczyła. - Robili to w mojej pościeli, na łóżku, które dzieliłam z mężem przez 20 lat! Jak mogę wybaczyć? - mówi przez łzy roztrzęsiona kobieta. Boli ją, że pan Piotr kłamie. Tłumaczy, że w łóżku leżeli po przyjacielsku! A przecież pani Magda sama widziała, jak w szale podniecenia pieścili swe nagie ciała.

- Zdrada to grzech. Rozumiem ból pani Magdy, którą to spotkało, ale powinna za wszelką cenę bronić rodziny! Przebaczyć i udzielić wsparcia mężczyźnie, z którym przeżyła w szczęściu 20 lat! On zbłądził, trzeba podać mu pomocną dłoń! - wyjaśnia ks. Koplewski.

- Gdy mąż zdradza kobietę z innym mężczyzną, szok jest dużo większy niż przy klasycznej zdradzie. Na taką sytuację nie ma gotowych recept. To, jak małżonkowie ułożą sobie życie, zależy od ich wzajemnych doświadczeń. Ale wybaczyć nie znaczy zapomnieć. To, co się zdarzyło, będzie miało wpływ na ich związek - mniej stanowczo wypowiada się dr Sylwia Stankiewicz, psycholog.

Większość naszych czytelników zachowanie pana Piotra traktuje jak szczeniacki wybryk. Ale żeby przez niego rozbijać rodzinę? - O mały włos my też nie doświadczyliśmy zdrady. Mój mąż podrywał kobietę. Na szczęście w porę wykryłam, że kroi się romans, i wybaczyłam mu - mówi Renata Kasperska (26 l.) z Białegostoku. - Pani Magda na pewno przeżywa teraz ciężkie chwile. Musi się jednak poważnie zastanowić nad swoim małżeństwem - wtóruje jej mąż, Grzegorz Kasperski (26 l.), stały czytelnik naszej gazety.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki