ROZRYWKA Gwiazdy Teleshow Kultura Disco-Polo
Se.pl rozrywka gwiazdy Oto nowy samochód Kory! [ZDJĘCIA]

Oto nowy samochód Kory! [ZDJĘCIA]

22.10.2016, godz. 05:00
KORA JACKOWSKA, KAMIL SIPOWICZ_1PUBL
KORA JACKOWSKA, KAMIL SIPOWICZ foto:

Kora (65 l.) ma ostatnio dobrą passę. Pokonała raka, a NFZ zaczął refundować jej kosztowne leki. Nie musiała wyprzedawać majątku, więc zrobiła sobie dłuższe wakacje na ranczu na Roztoczu. A ostatnio nawet wpadła na weekend do Trójmiasta nowym, luksusowym BMW.

Ponad 161 tys. zł - tyle trafiło na specjalne konto artystki, kiedy w dramatycznych okolicznościach walczyła z rakiem. Lek, który powstrzymywał nowotwór, kosztował ją 24 tys. zł miesięcznie. Nie był bowiem refundowany. Gwieździe groziło widmo bankructwa. Wzruszeni jej losem Polacy ruszyli z pomocą dla gwiazdy. W tym samym czasie walczono też z Ministerstwem Zdrowia o refundację leku. I udało się. Od 1 września Kora i 200 innych kobiet z zaawansowanym rakiem jajników ma już dopłaty do medykamentu.

Jak ustalił "Super Express", pomimo refundacji leku zebrane pieniądze wciąż znajdują się w posiadaniu artystki. - Szef fundacji Alivia poradził nam, żeby zostały na koncie Kory, bo przecież mogą być jeszcze potrzebne na coś innego niż obecny lek. Niestety, ta choroba może powrócić, czego byśmy nie chcieli, ale nazywa się w końcu: rak - wyznał w rozmowie z "Super Expressem" Kamil Sipowicz (63 l.).

ZOBACZ: Gwiazdy Idola z pierwszych edycji. Poznajecie? [ZDJĘCIA]

Tymczasem Kora i jej mąż rzucili się w wir życia i obowiązków, które nie obciążają artystki. Oboje wybrali się ostatnio do Sopotu na kongres finansowy. Małżonkowie zatrzymali się w jednym z najlepszych sopockich hoteli - w Sheratonie. Tam za dobę ze śniadaniem trzeba zapłacić tysiąc złotych. Przez weekend wozili się najnowszym luksusowym BMW X6 wartym pół miliona złotych. Kora wreszcie mogła wrócić do swoich starych przyzwyczajeń i życia w luksusie.

Wielu osobom nie podoba się jednak taka sytuacja. Internauci prześcigają się w plotkach. Prezes fundacji "Spełnione marzenia", Tomasz Osuch, twierdzi, że nad osobami korzystającymi z pomocy takich instytucji nie ma kontroli. - Ja nie mogę zweryfikować stanu majątkowego podopiecznych. Różnie te pieniądze były zużywane. Jak wiemy, są różne sytuacje... Po moich osobistych doświadczeniach mogę stwierdzić, że my jako ludzie jesteśmy roszczeniowi i pazerni - uważa prezes.

Chcesz być n bieżąco ze wszystkiim informacjami na temat gwiazd? Polub nas na Facebooku

Źródło: Paulina Koziejowska
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: