Lekarz kazał mi się oszczędzać
Zobacz też

Ostatni tydzień był dla Katarzyny Glinki (34 l.) bardzo nerwowy. ...

- Czasem dostaję reprymendę od mojego lekarza, że działam za szybko i jestem w ciągłym biegu - wyznaje Glinka.

Święta w domu

Choć przyznaje, iż nie umie bezczynnie spędzać wolnego czasu, zapewnia, że bardzo ufa lekarzowi i słucha jego cennych rad. - Myślę jednak, że to niedługo się skończy i w styczniu będę musiała zwolnić - zapewnia.

W tym roku Glinka i jej mąż Przemysław Gołdon spędzą święta w domu. Z racji ciąży Kasi cała rodzina przyjedzie do stolicy.


Wybrane komentarze

zobacz wszystkie >>
Cudzysłów
Cudzysłów
~anonim7939 17.12.2011, 01:14

----

~anonim5151 19.02.2012, 14:29

8yiuy

- Już nie ryzykuję i nie wyjeżdżam z Warszawy. Przyjedzie moja rodzina i wszystko zorganizuje, a ja po prostu wypożyczam lokal - śmieje się śliczna aktorka.

Sylwestrowe baby party

Glinka dodaje też, że nie zrezygnuje z żadnego wigilijnego dania. - Muszę jeść ostrożnie, w niewielkich ilościach, ale o to się nie martwię, bo u nas wigilia jest rozłożona w czasie. Dlatego pomalutku będę degustować, ciesząc się smakami i nie zrezygnuję z niczego - zapewnia. Sylwestra natomiast Glinka ma zamiar spędzić na baby party. - Będzie kameralnie. Tak się szczęśliwie składa, że mam kilka koleżanek, które są w takim stanie jak ja lub mają malutkie dzieci - mówi aktorka.


Denerwuje Cię to? ZGŁOŚ SKARGĘ!