
Piotr Rubik skończył właśnie 43 lata. Urodziny obchodził w gronie ...
Państwa Rubików spotkaliśmy w ulubionej galerii handlowej na warszawskiej Ochocie niedaleko ich domu. Wybrali się tam na wielkie, urodzinowe zakupy. Dyrygent całymi godzinami spacerował ze swoją małżonką od sklepiku do sklepiku. I zawsze coś wpadało do jego koszyka, a to książka, a to zabawka dla córki lub płyta. Najwięcej jednak czasu oboje spędzili w delikatesach. A koszyk co chwilę zapełniał się smakołykami. Znalazły się w nim słodkie alkohole i pieczywo. Młodzi małżonkowie pomyśleli też o praktycznych rzeczach - pieluchach i papierze toaletowym.
Aż wreszcie znaleźli się w ulubionej winiarni. Po degustacji czerwonego wina wznieśli toast urodzinowy. Dopiero potem trunek trafił do ich koszyka. Po wyczerpujących zakupach Rubikowie wrócili świętować urodziny Piotra do domu.
Wybrane komentarze


- Kayla Chelsea 07.09.2010, 07:23
Zobaczymy jak Ty sie bedziesz czuc kiedy bedziesz miec 42 lata (a wczesniej czy pozniej doczekasz tego), kiedy jakis mlokos powie Ci, ze jestes starym dziadem :( :)
Pamietaj - mlodosc nie wiecznosc !!!
Jesli Rubikom nie "przeszkadza" 18-letnia roznica wieku, to Tobie nic do tego - pilnuj swojego nosa !!!- Marta 25.06.2011, 15:28
Miłość nie pyta o wiek tylko puka do naszych serc o nie znanej nam porze i tak już musi być!
A po za tym widzę że w tych komentarzach jest więcej zazdrości.
Pan Piotr sam sobie zapracował na to,
i nikomu nic do tego!
Wy wszyscy myślicie że ,,o pomachał sobie rękami i trzepie kasę''.
A wcale tak nie jest. Na to się pracuje latami, można też powiedzieć że nawet od dziecka. Nikt wam nie broni być sławnym. Ale pamiętajcie o jednym sława się nie bierze od tak, z ulicy trzeba na nią za pracować, a pan Piotr się męczył przy każdej kompozycji utworu to nie jest takie proste. A teraz za mękę zbiera uczciwe owoce swojej pracy, podkreślam ,,CIĘŻKIEJ PRACY".




