WIADOMOŚCI Polityka Polska Warszawa Świat Opinie Dzieje się USA NowaTV

Nie śpię bo trzymam kredens

30.05.2008, godz. 05:08
Kredensu już nie mam
foto:

Dniem i nocą obok domu pana Andrzeja pędzą setki tirów. A wtedy dom trzęsie się w posadach, ściany pękają, a z kredensu wylatują filiżanki.

Sufit sypie mu się na głowę

Cały dom jest popękany, a niedawno w sypialni na podłogę spadł... sufit. Nadzór budowlany zabronił panu Andrzejowi korzystać z pierwszego piętra.

- A gdzie mam iść?! Boję się wchodzić do sypialni i do kuchni, bo ściany mam popękane. Przecież pod most nie pójdę - denerwuje się pan Andrzej. Zrozpaczony mężczyzna domaga się od starosty częstochowskiego 200 tys. zł odszkodowania.

- Kiedy drogą przejeżdża tir czy kolejna śmieciarka na pobliskie wysypisko śmieci, muszę przytrzymywać trzęsący się kredens - opowiada pan Andrzej.

Dom stoi dziesięć metrów od ruchliwego skrzyżowania. Wielotonowe tiry, śmieciary i ciężarówki wszelkiej maści przetaczają się pod oknami pana Andrzeja.

Kierowcy rozkładają ręce

Kiedy 30 lat temu budował dom, to była spokojna okolica.

- Zagroziłem staroście, że jak nie dostanę odszkodowania, to przekopię rów przez drogę i nikt tutaj nie będzie już jeździł - mówi zdesperowany.

Kierowcy śmieciarek współczują panu Bednarkowi, ale bezradnie rozkładają ręce. - A którędy mamy jeździć?! - pytają i zatrzaskują z hukiem drzwiczki swoich kabin.

autor: Beata Marciniak zobacz inne artykuły tego autora
Więcej wiadomości
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: