Nawet po śmierci Michael Jackson nie może zaznać spokoju! Choć od jego śmierci minęło już osiem lat, wciąż otacza ją mrok tajemnicy. Oficjalnie zmarł po zażyciu koktajlu z leków, zwłaszcza propofolu podanego przez lekarza Condara Murraya, który za nieumyślne spowodowanie śmierci Jacko odsiedział dwa lata i zawsze twierdził, że jest niewinny. Ale prawda o ostatnich chwilach artysty mogą być jeszcze bardziej wstrząsające! Jak donosi „National Enquirer”, śledczy wpadli na nowy trop i poznali nowe okoliczności tragedii.
ZOBACZ TEŻ: Duch Michaela Jacksona na zdjęciu jego córki?! Internauci w szoku
Król Popu mógł zostać zabity! Powołując się na źródło w policji, dziennikarze donoszą o tajemniczym mężczyźnie, jaki miał odwiedzić Jacko w dniu śmierci, a także o dziwnych fiolkach po lekach znalezionych blisko jego domu. Śledczy chcą też ponownie obejrzeć pewne blizny na zwłokach… Ciało Jacksona musi zostać ekshumowane z kalifornijskiego cmentarza i poddane ponownym badaniom.