Kto walczy z religią katolicką nie proponując nic w zamian, ...
Jak informuje "Gazeta Wyborcza", chodzi o znacjonalizowaną po wojnie działkę o powierzchni prawie 16 i pół hektara gruntu między centrum Warszawy a lotniskiem Okęcie. Przed wojną należały do Zakładu Ogrodniczego Braci Hoser, jednej z najbardziej znanych firm ogrodniczych w Polsce. W 1951 roku grunty zostały włączone w granice Warszawy i wybudowano tam osiedle mieszkaniowe.
Według Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa to najwyższa kwota odszkodowania, z jaką wystąpiono wobec Skarbu Państwa w procesach związanych z nacjonalizacją gruntów.
- To wycena sprzed boomu na rynku nieruchomości. Dziś może być dużo wyższa, nawet 500 mln zł - odpowiada mec. Grzegorz Podlasiewicz, pełnomocnik rodziny Hoserów.
Prezes Prokuratorii Marcin Dziurda przyznaje, że rodzina Hoserów ma mocne argumenty. - Na pewno będziemy się domagać realnej wyceny nieruchomości, ale przede wszystkim szukać argumentów, by nie zapłacić, choć sytuacja prawna powodów jest mocna - mówi.
Według danych resortu skarbu w ostatnich latach sądy przyznały około dwóm tysiącom właścicieli łącznie 350 mln odszkodowań.
Wybrane komentarze


- Dionizy24 01.09.2008, 17:01
2000 milionów dla Hoserów.
Jeżeli Poski rząd zapłaci za utracone ziemie Hoserom to powinien wypłacać wszystkim Polakom którzy utracili majątki, niezależnie jakie.
Coś mi się zdaje że w tej rodzinie jest abp to rzad polski wypłaci odszkodowanie.
Pamiętajcie Polacy którzy też utraciliście mienie, rządajcie zadość uczynienia.
Jednym prubuje się zwracać a drugim jeszcze by zabrano.
Co to za kraj, kto to rządzi.
Jedni mają pałace i parki za 6000 000 zł. a drudzy 600 zł renty za 27 lat pracy.
Sprawiedliwość zbójecka , ale kler potrzebuje.




