
W Parlamencie Europejskim odbyło się publiczne wysłuchanie w sprawie katastrofy ...
O zastąpienie tragicznie zmarłego brata w roli dziadka dla jego ukochanych wnuczek Ewy (7 l.) i Martynki (3 l.). Lider PiS ma w tym zadaniu pełne wsparcie ze strony córki zmarłego prezydenta Marty Kaczyńskiej (30 l.) i jej męża Marcina Dubienieckiego (30 l.).
Patrz też: Jarosław Kaczyński dostał nowych ochroniarzy (GALERIA!)
Niedziela. Godz 16.45. Park tuż obok warszawskiej Cytadeli. W jednej z alejek dostrzegamy byłego premiera spacerującego z Martą Kaczyńską, jej mężem oraz ich córeczkami. Dziewczynki szaleją na hulajnogach. Podczas spaceru Jarosław Kaczyński na chwilę przystaje, rozmawia z bratanicą. Przez smutne oczy Marty przebija delikatny uśmiech... Chwilę później wszyscy ruszają w kierunku placu zabaw. Ewa i Martynka biegną pobawić się na huśtawkach. Ich rodzice zostają z tyłu, a do dziewczynek dołącza prezes PiS. Czuwa, by pociechom nic się nie stało, a potem mocno przytula dziewczynki...
Dla Jarosława Kaczyńskiego największym wsparciem jest teraz córka zmarłego prezydenta Marta oraz jej rodzina. Mama Jadwiga (84 l.) nadal przebywa w szpitalu i choć jej stan zdrowia poprawił się, nie wiadomo kiedy go opuści. W ostatnich dniach Marta Kaczyńska kilkakrotnie była w Warszawie, w stolicy spędziła też majowy weekend.
Przeczytaj koniecznie: Marta Kaczyńska, córka prezydenta, przeprowadza się do Warszawy - dla stryja Jarosława Kaczyńskiego
- Marta planuje definitywnie przeprowadzić się do stolicy, po wakacjach. Jej córeczce Ewie zostały niecałe dwa miesiące do zakończenia nauki w przedszkolu i nie byłoby sensu teraz zmieniać miejsca zamieszkania - mówi nam współpracownik prezesa PiS.
Wiadomo, że Marta nie będzie się angażować w kampanię wyborczą stryja; córka zmarłego prezydenta postanowiła wspierać prezesa PiS jedynie swoją bliskością. - Nie będzie jeździła z nim po kraju, nie będzie jej na billboardach ani w wyborczych reklamówkach - zapewnia współpracownik byłego premiera. Będzie natomiast wraz z mężem i córeczkami bardzo często odwiedzała prezesa PiS w jego domu na Żoliborzu. Choćby dlatego, że dla Ewy i Martynki Jarosław Kaczyński jest teraz jak dziadek...
Wybrane komentarze


- optymistka 04.05.2010, 07:13
Jak to dobrze,że dziewczynki nie odczują braku dziadka.Podziwiam Pana Jarosława,nie jako polityka,ale jak zwykłego,bardzo rodzinnego człowieka.Chwała mu za to,że potrafi się odnależć w tak trudnej roli.
- mi 04.05.2010, 10:05
To właśnie jest kampania bez kampanii - to sączenie "mimochodem" szantażyków emocjonalnych. A lud niech ogląda, wzrusza się, zapamięta i niech zagłosuje.




